Dziennik Gazeta Prawana logo

PO póki co nie przystąpi do koalicji z KOD i Nowoczesną, ale chce współpracować

10 maja 2016, 15:14
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna
Przewodniczący PO Grzegorz Schetyna/PAP
PO póki co nie przystąpi do koalicji "Wolność, Równość, Demokracja", zawiązanej w zeszłym tygodniu m.in. przez KOD, Nowoczesną, PSL i lewicę. Lider PO Grzegorz Schetyna zadeklarował jednak we wtorek chęć współpracy z jej twórcami.

Koalicję "Wolność, Równość, Demokracja" współtworzą obecnie: Komitet Obrony Demokracji, Nowoczesna, PSL, lewicowe Stowarzyszenie Inicjatywa Polska, SLD, Dom Wszystkich Polska Ryszarda Kalisza, Partia Zieloni, Partia Demokratyczna oraz Stronnictwo Demokratyczne.

O ewentualnym przystąpieniu Platformy do koalicji dyskutował we wtorek rano zarząd partii. Z rozmów PAP z członkami władz PO wynika, że nikt wprost nie opowiedział się za przystąpieniem, było natomiast wiele głosów za współpracą z inicjatywą PSL, Nowoczesnej i opozycji pozaparlamentarnej.

- zadeklarował Schetyna na konferencji po zakończeniu spotkania zarządu.

Podkreślił przy tym, że współpraca partii opozycyjnych ma sens, ponieważ muszą one być "antytezą polityki rządu i polityki PiS". Zachęcał jednak liderów pozostałych formacji współtworzących koalicję "Wolność, Równość, Demokracja" do "cierpliwości".

- powiedział Schetyna, zaznaczając że jest optymistą, jeśli chodzi o dalszą współpracę opozycji.

O potrzebie zjednoczenia opozycji mówił podczas sobotniego marszu lider Nowoczesnej Ryszard Petru. mówił Petru.

Schetyna pytany, czy szef Nowoczesnej nie "wyszedł przed szereg", odparł: "jeżeli ktoś stojąc na scenie, a tak było w sobotę, że staliśmy, wychodzi przed szereg, a staliśmy na samym skraju, to jest dosyć niebezpieczna aktywność". "Uważam więc, że trzeba stać razem, w jednym szeregu, trzymać się pod ręce i wspólnie budować jedną politykę".

Zarząd podsumował też sobotni marsz, który PO współorganizowała z KOD i innymi partiami opozycyjnymi. Wzięli w nim udział m.in. przedstawiciele Platformy, Nowoczesnej, PSL, lewicowego Stowarzyszenia Inicjatywa Polska oraz Związku Nauczycielstwa Polskiego.

- podkreślił Schetyna.dodał. Wyraził nadzieję, że wybory parlamentarne za trzy lata zakończą rządy PiS.

Podziękował za udział w marszu pozostałym partiom i formacjom opozycyjnym.

Szef biura krajowego PO, zarazem przewodniczący sobotniego marszu, Piotr Borys poinformował, że Platforma opłaciła 206 autokarów, które przywiozły 10 tys. uczestników marszu z całej Polski; dodatkowo 5 tys. działaczy Platformy dotarło do stolicy na własną rękę.

Borys powiedział również, że marsz chroniło ponad 1000 wolontariuszy; przygotowane zostały dwie sceny (na Placu na Rozdrożu i Placu Piłsudskiego) z których przemawiali liderzy opozycji, 8 wież dźwiękowych; organizatorzy zapewnili ponadto realizację telewizyjną z demonstracji, z której mogły korzystać stacje TV.

Według szefa biura krajowego PO, sobotni marsz był największym przedsięwzięciem organizacyjnym Platformy w historii. Pytany o koszty, Borys poinformował sama organizacja pochłonęła 300 tys. złotych; pozostałe koszty mają zostać ujęte w tegorocznym sprawozdaniu finansowym PO.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj