Jak pisze "GW" mało kto wierzy w tłumaczenia policji, ze chodzi o "względy logistyczne".
Fakt, że policja sprawdzała przewoźników, "Wyborczej" potwierdziła m.in. Anna Kicińska, rzeczniczka prasowa Komunikacji Miejskiej w Płocku. - Tak, mieliśmy telefon z policji w tej sprawie - powiedziała Kicińska. dodała.
Co sprawdza policja? Jak poinformował mailowo rzecznik komendy w Płocku Krzysztof Piasek, policjanci potwierdzali ilość autobusów, które z Płocka wyjechały w sobotę do Warszawy - z uwagi na fakt, że w Warszawie wystąpił problem logistyczny związany z zapewnieniem miejsc parkingowych dla autokarów gości.
Wydział prasowy KGP nie potwierdził wydania takiego polecenia. - poinformował starszy aspirant Robert Opas.
- skomentował działania płockiej policji Jarosław Kozanecki z płockiej PO.