Dziennik Gazeta Prawana logo

Ruszył proces Janusza Korwin-Mikkego za spoliczkowanie Michała Boniego

9 września 2016, 17:25
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Janusz Korwin-Mikke
Janusz Korwin-Mikke/Shutterstock
Przed stołecznym sądem rejonowym rozpoczął się w piątek proces europosła Janusza Korwin-Mikkego za spoliczkowanie innego europosła Michała Boniego. Na kolejny termin sąd wezwał na rozprawę innych europosłów - świadków tego zdarzenia.

Prokurator odczytał akt oskarżenia, Janusz Korwin-Mikke przed sądem nie przyznał się do zarzucanego czynu. - wskazywał w odczytanych przez sędzię wyjaśnieniach, które złożył w prokuraturze. - mówił przed sądem Korwin-Mikke.

Michał Boni, który jest oskarżycielem posiłkowym, powiedział zaś przed sądem, że - dodał. - zeznał Boni.

Do incydentu doszło w lipcu 2014 r., podczas zorganizowanego przez MSZ spotkania polskich europosłów. Korwin-Mikke mówił potem PAP, że spoliczkował Boniego, bo tak mu obiecał. - mówił Korwin-Mikke.

28 maja 1992 r. 73-letni dziś Korwin-Mikke jako poseł na Sejm był inicjatorem tzw. uchwały lustracyjnej, w wyniku której powstała "lista Macierewicza" (gdzie jako tajny współpracownik SB figurował Boni). W wyniku m.in. realizacji tej uchwały 4 czerwca 1992 r. Sejm odwołał rząd Jana Olszewskiego.

W październiku 2007 r. Boni - gdy dostał propozycję wejścia do rządu Donalda Tuska - ujawnił, że w 1985 r. podpisał pod wpływem szantażu deklarację współpracy z SB, choć nigdy jej nie podjął. Po incydencie na spotkaniu Boni napisał na portalu społecznościowym: . Zaznaczył też, że za różne rzeczy już przepraszał. - podkreślił.

Zawiadomienie w całej sprawie złożyło MSZ. Prokuratura uznała, że doszło do naruszenia nietykalności cielesnej funkcjonariusza publicznego i wystąpiła do PE o uchylenie immunitetu Korwin-Mikkemu. W maju 2015 r. Parlament Europejski uchylił mu immunitet. Korwin-Mikke mówił wtedy PAP, że sam za tym głosował, ponieważ . On sam uznaje ją za honorową. Pytany, czy nie żałuje swojego czynu, odparł:

W czerwcu 2015 r. prokuratura skierowała do sądu akt oskarżenia. Prokuratura wskazywała wówczas, że z materiału dowodowego wynika, iż cel spotkania polskich posłów do PE pozostawał "w bezpośrednim związku" ze sprawowaniem mandatu. Uznała więc, że do naruszenia nietykalności doszło podczas pełnienia obowiązków służbowych przez pokrzywdzonego.

Obrona Korwin-Mikkego wskazywała natomiast, że taka kwalifikacja nie ma racji bytu, bo spotkanie europosłów, gdy doszło do incydentu, nie miało związku z wykonywaniem funkcji europosła. Pełnomocnik reprezentujący w sprawie Boniego, mec. Piotr Schramm wskazał w piątek, że istnieją . - mówił natomiast Korwin-Mikke.

Sąd Rejonowy dla Warszawy-Śródmieścia wyznaczył kolejne terminy rozpraw na 26 i 28 października. Na rozprawy te wezwani zostali świadkowie zdarzenia - pracownicy MSZ oraz, na pierwszy z tych terminów, europosłowie: Jerzy Buzek, Janusz Lewandowski, Tadeusz Zwiefka i Jan Olbrycht.

Art. 222 Kodeksu karnego stanowi: "Kto narusza nietykalność cielesną funkcjonariusza publicznego lub osoby do pomocy mu przybranej podczas lub w związku z pełnieniem obowiązków służbowych, podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 3". Czyn taki jest ścigany z urzędu przez prokuraturę. 

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj