W konwencji mają wziąć udział najważniejsi politycy PiS, w tym premier Beata Szydło i prezes Jarosław Kaczyński. Zaplanowane są ich wystąpienia, a także m.in. ministra rolnictwa Krzysztofa Jurgiela.
- powiedział PAP polityk z kierownictwa PiS.
Konwencja nieprzypadkowo odbywa się w Wierzchosławicach, miejscu narodzin Wincentego Witosa. - podkreślił w rozmowie z PAP polityk PiS.
W programie rolnym PiS zaprezentowanym w czasie kampanii wyborczej politycy tej partii wskazywali, że 3 proc. środków PKB powinno być przeznaczanych na rolnictwo.
Zapowiadali m.in. powstanie jednej wspólnej agencji rolnej na bazie istniejącej Agencji Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa, Agencji Rynku Rolnego, części kompetencji placówek zajmujących się doradztwem rolniczym.
PiS zapowiadało również reformę systemu bezpieczeństwa żywności. Projekt przygotowywany przez resort rolnictwa zakłada, że od 1 stycznia 2018 r. będzie działała w Polsce jedna instytucja sprawująca nadzór nad bezpieczeństwem żywności: Państwowa Inspekcja Bezpieczeństwa Żywności.
Politycy PiS zapowiadali również wsparcie szkół rolniczych, ochronę rodzinnych gospodarstw rolnych, i ochronę polskiej ziemi. Pod koniec kwietnia weszła w życie ustawa o wstrzymaniu sprzedaży nieruchomości Zasobu Własności Rolnej Skarbu Państwa.
Ustawa ta wstrzymuje sprzedaż państwowych gruntów na 5 lat z wyjątkiem nieruchomości do 2 ha oraz innych przeznaczonych np. na cele nierolne, jak pod budownictwo mieszkaniowe, centra biznesowo-logistyczne czy składy magazynowe. Ustawa wprowadza też nowe zasady prywatnego obrotu ziemią: będzie ją mógł kupić tylko rolnik i to tylko w danej gminie.
PiS w kampanii proponowało też system "realnych" rekompensat za szkody spowodowane klęskami żywiołowymi, a także wypłaty za szkody łowieckie. Rząd przyjął pod koniec września projekt przepisów pozwalających m.in. na to, by właściciele nieruchomości mogli domagać się odszkodowania, jeżeli objęcie obwodem łowieckim uniemożliwi, bądź istotnie ograniczy dotychczasowy sposób korzystania z nieruchomości. Będą oni mogli też wystąpić do sądu z wnioskiem o ustanowienie zakazu polowań na swoim terenie, uzasadniając to swoimi przekonaniami religijnymi i moralnymi.