Strona rosyjska nie ma żadnych podstaw prawnych, by narzucać Polsce sposób prowadzenia i moment zakończenia śledztwa dot. katastrofy smoleńskiej - oświadczyło we wtorek MSZ, odnosząc się do wypowiedzi ambasadora Rosji w Polsce Siergieja Andriejewa.
napisano w komunikacie MSZ, przekazanym PAP we wtorek wieczorem.
podkreślono.
Resort odniósł się do wywiadu opublikowanego we wtorek przez portal Wirtualna Polska, w którym rosyjski ambasador jest pytany m.in. o to, kiedy można się spodziewać, że Rosja przekaże Polsce szczątki Tu-154M. odpowiada ambasador. Na uwagę, że decyzja dot. rosyjskiego śledztwa leży w gestii strony rosyjskiej, pada odpowiedź, że zależy ona jednak od strony polskiej.mówi Andriejew w wywiadzie.
Na pytanie, czy rosyjskie śledztwo będzie trwać tak długo, aż strona polska uzna wersję z raportu MAK za prawdziwą i obowiązującą, Andriejew odpowiada: "aż będą wyjaśnione wszystkie kwestie, które jeszcze budzą wątpliwości po stronie polskiej".
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zobacz