Podczas przesłuchania prokuratora Ireneusza Tomaszewskiego szefowa komisji Małgorzata Wassermann dopytywała, jakie sprawy były dla niego interesujące jako dla ówczesnego przełożonego prokuratorów w apelacji gdańskiej. Tomaszewski wymienił m.in. sprawy bulwersujące - zabójstwa, zgwałcenia. Dodał, że akurat w sprawie Amber Gold informacja do niego nie dotarła. - podał.
Wassermann zwróciła uwagę, że była to sprawa, którą żyło "pół Polski". Tomaszewski odpowiedział, że prokuratura pracuje na , zajmując się przestępczością, która ma charakter dynamiczny.
- oceniła szefowa komisji. Tomaszewski oponował:.
- ripostowała Wassermann. Sprawą Amber Gold od końca 2009 r. zajmowała się Prokuratura Rejonowa Gdańsk-Wrzeszcz.
Szefowa komisji dodała, że później gdańska prokuratura prowadziła postępowanie - odpowiedział Tomaszewski.
Wassermann powiedziała wtedy, że komisja przesłucha jeszcze prokuratora generalnego i jego zastępców, następnie zbierze materiał i dokona konfrontacji. - dodała.
Krzysztof Brejza (PO) pytał natomiast, jak często do Prokuratury Apelacyjnej w Gdańsku wpływały sprawy dotyczące przestępczości gospodarczej, gdzie istniało ryzyko pokrzywdzenia tysięcy osób i co najmniej dziesiątek milionów złotych strat, oraz czy Tomaszewski pamięta sprawę SKOK-ów prowadzoną przez jego prokuraturę. - pytał Brejza. W tym momencie szefowa komisji zaapelowała, by "trzymać się" sprawy Amber Gold.
Brejza odparł, że skoro Wassermann pytała przez kilka minut o firmę Skarbiec, a wcześniej jeden z posłów pytał o nieżyjącego gangstera "Nikosia", to można zapytać też o SKOK-i. Wassermann uchyliła pytanie Brejzy. - powiedziała Wassermann.