W poniedziałek w TVN24 Ujazdowski mówił, że za obecną sytuację odpowiedzialna jest "koalicja rządząca i kierownictwo PiS" oraz że nie wyobraża sobie "swojej obecności w PiS, jeśli będzie podtrzymana linia eskalowania konfliktu" i linia sprzeczna ze zobowiązaniami PiS wobec obywateli złożonymi w 2015 r.
- - powiedziała Witek we wtorek w TVP1. Jak dodała, jeżeli Ujazdowski w dalszym ciągu uważa się za członka PiS, to wydaje jej się, że "powinien jednak rozumieć co robi PiS".
PiS - podkreśliła - jest partią, która doszła do władzy w wyniku demokratycznych wyborów. - - powiedziała Witek.
- dodała.
- podkreśliła.
Pytana, czy myśli o możliwości wykluczenia go z PiS, powiedziała, że nie o tym myśli.
We wtorek w RMF Ujazdowski mówił, że nie krył tego, iż będzie musiał podjąć decyzję i to w najbliższym czasie. - - powiedział.
- mówił. Na pytanie, czy złoży mandat europosła odpowiedział, że absolutnie nie. - - oświadczył.
W piątek w Sejmie posłowie opozycji zablokowali sejmową mównicę po wykluczeniu z obrad przez marszałka Sejmu Marka Kuchcińskiego posła PO Michała Szczerby; wówczas została ogłoszona przerwa. Obrady Sejmu zostały wznowione przez marszałka Sejmu w Sali Kolumnowej, tam odbyły się głosowania, m.in. nad budżetem na 2017 r. Niektórzy z posłów opozycji weszli do Sali Kolumnowej, ale nie brali udziału w głosowaniach, twierdzili że nie było w nich kworum i że były one nielegalne. Przed Sejmem w piątek wieczorem zebrała się manifestacja zorganizowana przez KOD. Posłowie opozycji pozostają od piątku w sali obrad Sejmu.