- powiedział Krzysztof Łoziński, który obecnie jest członkiem zarządu KOD. Podkreślił, że wybory nie odbędą się - dodał.
Łoziński zaznaczył, że odbył się walny zjazd i w konsekwencji wybory, a zarząd KOD musi otrzymać absolutorium od komisji rewizyjnej. Poinformował, że KOD w chwili obecnej porządkuje wszystkie zaległości, w tym płatności i faktury. - podkreślił.
Dodał, że KOD nadrobił zaległości m.in. w publikowaniu podejmowanych uchwał. Jak zaznaczył, liczy na to, że w krótkim czasie na stronie internetowej KOD-u pojawi się pełna informacja o działalności Komitetu.- podkreślił Łoziński.
Pytany, kiedy szacunkowo odbędą się wybory na przewodniczącego KOD, odparł, że prawdopodobnie w drugiej połowie kwietnia. - podkreślił.
Na pytanie, co skłoniło go do kandydowania na stanowisko przewodniczącego odpowiedział, - dodał. Obecnym szefem KOD jest Mateusz Kijowski, który także zadeklarował, że zamierza ponownie ubiegać się o przywództwo w Komitecie.
Na początku stycznia "Rzeczpospolita" i portal Onet podały, że pieniądze ze zbiórek publicznych na KOD trafiały do firmy lidera KOD Mateusza Kijowskiego i jego żony Magdaleny Kijowskiej. Chodzi o faktury na łączną kwotę 91 tys. 143,5 zł za usługi informatyczne, jakie firma Kijowskiego wykonała dla Komitetu. Kijowski mówił wtedy, że pieniądze, które trafiły na konto spółki MKM-Studio, nie pochodzą "z puszek", lecz z darowizn. Zapowiedział również, że przedstawi informacje i dokumenty wyjaśniające okoliczności sprawy finansowania. Przeprosił za przyczynienie się do kryzysowej sytuacji w KOD. Zadeklarował też, że chce też przyspieszenia zjazdu KOD na 18 lutego.