Tusk przyjechał w środę do Warszawy pociągiem z Sopotu, by w stołecznej prokuraturze zeznawać w śledztwie dotyczącym współpracy polskiej SKW z rosyjską FSB. Na Dworcu Centralnym w Warszawie przywitał go tłum, zarówno jego zwolenników, wśród których dominowali działacze młodzieżówki PO i Komitetu Obrony Demokracji, jak i przeciwników, m.in. z klubów Gazety Polskiej.
Schetyna ocenił, że czwartkowe zgromadzenie sympatyków Tuska było dowodem solidarności. - podkreślił szef PO.
Schetyna powiedział, że nie spotkał się w środę z Tuskiem. - dodał. Ponad 8-godzinne przesłuchanie b. premiera w prokuraturze zakończyło się po godz. 20.
W środę na Dworcu Centralnym na szefa Rady Europejskiej czekali też m.in. politycy PO - b. premier Ewa Kopacz, wicemarszałek Sejmu Małgorzata Kidawa Błońska, b. wicemarszałek Sejmu Elżbieta Radziszewska, b. wiceszef MSZ ds. UE Rafał Trzaskowski, a także posłowie: Cezary Tomczyk, Jakub Rutnicki i Sławomir Nitras. Schetyny nie było.