Projekt noweli Prawa o ustroju sądów powszechnych (u.s.p.) zakłada m.in., że minister sprawiedliwości będzie mógł przez pół roku odwołać każdego prezesa sądu w Polsce bez podania przyczyn. W poselskiej propozycji chodzi m.in. o zmianę modelu powoływania prezesów oraz wiceprezesów "w kierunku zwiększenia wpływu ministra sprawiedliwości na obsadę stanowisk". Dziś prezesów sądów apelacyjnych oraz okręgowych powołuje minister sprawiedliwości, po zasięgnięciu opinii zgromadzeń ogólnych tych sądów. Prezesów sądów rejonowych powołują zaś prezesi sądów apelacyjnych, po zasięgnięciu opinii sędziów danego sądu rejonowego i prezesa przełożonego sądu okręgowego.
W zaplanowanym na czwartek bloku głosowań Sejm rozpozna wnioski PO i N o odrzucenie projektu oraz wniosek Kukiz'15 o skierowanie go nie do sejmowej komisji sprawiedliwości, a do komisji ustawodawczej.
Przedstawiciel wnioskodawców Bartłomiej Wróblewski podkreślał, że autorzy projektu uważają, iż "wpłynie on na poprawienie funkcjonowanie wymiaru sprawiedliwości". powiedział.
Poseł PiS Daniel Milewski podkreślał, że celem wnioskodawców jest to, by "sądy działały sprawniej". dodał.
O proponowanej regulacji krytycznie wypowiadali się przedstawiciele PO i Nowoczesnej. mówił poseł PO Robert Kropiwnicki. -mówił.
Określił go też mianem - kolejnego etapu kolonizacji sądownictwa przez PiS i jego ministra". mówił. dodał Kropiwnicki. Jego zdaniem jedynym pozytywem w projekcie jest zapis o powołaniu w sądach koordynatorów ds. międzynarodowych i praw człowieka.
Kamila Gasiuk-Pihowicz (N) wskazywała, że proponowane zmiany "to narzędzia do dyktatury". mówiła.
Dodała, że jest to "ustawa o usuwaniu prezesów sądów i podporządkowaniu sędziów panu Ziobrze".- mówiła. Dodała, że proponowane regulacje umożliwią "Ziobrze wpływ na każdą sprawę, która będzie go interesować".
Także poseł PSL Krzysztof Paszyk zaznaczył, że jego ugrupowanie "nie widzi możliwości poparcia projektu w takim kształcie". zauważył.
mówił Jerzy Jachnik (Kukiz'15). Dodał, że "władza sądownicza jest władzą odrębną, ale to nie znaczy, że bezkarną, pozbawioną jakiejkolwiek kontroli społecznej" - powiedział i wniósł o skierowanie projektu do dalszych prac ale w komisji ustawodawczej, a nie komisji sprawiedliwości.
Wiceminister sprawiedliwości Łukasz Piebiak powiedział, że resort ma pozytywne zdanie o projekcie. Krytykował wystąpienia posłów opozycji, którzy - jego zdaniem - bezpodstawnie obrazili sędziów zarzutem o "chodzeniu na pasku władzy". "Jeśli uważacie państwo, że zmiany przepisów mogą spowodowaćm że sędzia będzie orzekał jak chce władza, to nisko cenicie niezawisłość sędziowską" - dodał.