Wicemarszałek Sejmu Stanisław Tyszka (Kukiz'15) powołał się w środę na konferencji prasowej w Sejmie na doniesienia medialne, że resort rozwoju wycofał się z jednego z najważniejszych rządowych projektów - zdecydowanego obniżenia składek ZUS dla małych przedsiębiorców.
"Gazeta Wyborcza" napisała w środę, że minister rozwoju, wicepremier Mateusz Morawiecki od kilku miesięcy zapewniał, że ułatwi życie polskim przedsiębiorcom - dzięki ustawie, zmniejszającej składki na ZUS. Obecnie każdy, kto prowadzi firmę, płaci jednakową, stałą składkę - 1172 zł, w tym ok. 300 zł to składka zdrowotna, niezależnie od tego, czy zarabiamy 100 tys. zł czy 1 tys. zł.
Morawiecki, dodaje gazeta, w kwietniu przedstawił projekt zakładający, że osoby prowadzące działalność będą mogły płacić składki ZUS w zależności od przychodu. Jak podkreśla gazeta, zmiany - według zapowiedzi Morawieckiego - miały ruszyć od stycznia 2018 r.
"GW" dotarła do listu ZUS do resortu rozwoju, w którym Zakład podkreśla, że data zaproponowana przez ministerstwo jest nierealna, bo ZUS musi dostosować do zmian swój system informatyczny. – czytamy w piśmie.
- podkreślił Tyszka. Jak dodał, Kukiz'15 od początku swojego istnienia opowiada się za zdecydowanym obniżeniem składek ZUS dla małych przedsiębiorców.
Jak zaznaczył, obniżenie składek blokuje ZUS. - podkreślił poseł Kukiz'15.
- oświadczył Tyszka.