Szef Platformy ocenił w Wirtualnej Polsce, że proponowana przez PiS reforma sądownictwa, to "polityczny napad" na sądy i odebranie im niezależności.
Pytany, dlaczego PiS zdecydowało, aby nie było w czwartek w Sejmie głosowania nad projektem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz zmianami w Prawie o ustroju sadów powszechnych, lider PO powiedział:
Jak dodał, dla Stanów Zjednoczonych, awantura o reformę sądownictwa i niezależność sądownictwa, jest fatalna, nie do zaakceptowania w wolnym świecie. stwierdził Schetyna.
mówił lider PO. Schetyna powiedział też, że nie wierzy, iż prezydent Andrzej Duda zorganizuje okrągły stół w tej sprawie.
W czwartek Reuters - powołując się na trzy źródła - podał, że prezydent USA prawdopodobnie odwiedzi Polskę 6 lipca w drodze na szczyt G20, który odbędzie się w lipcu w Niemczech.
Wbrew zapowiedziom, Sejm nie głosował w czwartek wieczorem nad uchwaleniem nowelizacji ustawy o Krajowej Radzie Sądownictwa oraz Prawa o ustroju sadów powszechnych. Oba punkty spadły z porządku wieczornych głosowań. Szef sejmowej komisji sprawiedliwości Stanisław Piotrowicz (PiS) powiedział PAP, że wnioskodawcy poczekają na rozstrzygnięcie Trybunału Konstytucyjnego ws. ustawy o KRS.
Rządowy projekt noweli ustawy o KRS przewiduje m.in. wygaszenie kadencji 15 członków Rady będących sędziami. Ich następców wybrałby Sejm - dziś wybierają ich środowiska sędziowskie. Według opozycji - która chce odrzucenia projektu - kadencji członków Rady nie można wygasić ustawą zwykłą, bo wymagałoby to zmiany konstytucji.
Z kolei projekt nowelizacji ustroju sądów powszechnych, autorstwa posłów PiS, zakłada zmianę zasad powoływania i odwoływania prezesów sądów przez zwiększenie uprawnień ministra sprawiedliwości i wprowadzenie zasady losowego przydzielania spraw sędziom. PiS podkreśla, że projekt służy obiektywizacji rozpatrywania spraw i jest kolejnym krokiem w reformie wymiaru sprawiedliwości. Według opozycji - która wnosi o jego odrzucenie - projekt "wywraca konstytucyjny porządek, oparty na klasycznym trójpodziale władzy".
Oba projekty krytycznie oceniają środowiska sędziowskie a także RPO.