Od kwietnia obowiązuje ustawa, która zakłada możliwość otrzymania na trzy lata zgody władz na cykliczne organizowanie zgromadzeń i brak możliwości organizacji konkurencyjnego zgromadzenia w tym samym miejscu i czasie.
podkreślił w poniedziałek w Polsat News Schetyna.
Pytany, czy policja miała prawo wyprowadzić osoby manifestującej w tym Władysława Frasyniuka podczas sobotniej miesięcznicy smoleńskiej Schetyna odpowiedział, że policja wykonuje polecenia swoich przełożonych i realizuje zapisy ustawy. zaznaczył szef PO.
Zauważył też, że o wolności zgromadzeń decydował zawsze samorząd, a teraz to zmieniono i zabrano samorządowi te decyzje. dodał.
Na pytanie czy popiera działania protestujących w tym Władysława Frasyniuka, lider PO odparł: "
Schetyna pytany był również czy napisze list do prezesa PiS w sprawie zaprzestania miesięcznic, tak jak to zrobił lider Nowoczesnej Ryszard Petru, odpowiedział, że nie pisze listów do Jarosława Kaczyńskiego, ponieważ jego zdaniem jest to nieskuteczne.dodał szef PO.
W sobotę 10 czerwca wieczorem podczas obchodów miesięcznicy smoleńskiej na Krakowskim Przedmieściu w Warszawie kilkadziesiąt osób usiadło w poprzek jezdni, próbując w ten sposób zatrzymać przemarsz przed Pałac Prezydencki Marszu Pamięci. Policja skierowała 91 wniosków do sądu za blokowanie jezdni na drodze marszu. Wśród kontrmanifestujących był min. Władysław Frasyniuk, który - jak podała policja - odpowie z naruszenie nietykalności cielesnej funkcjonariusza. Grozi za to nawet 3 lata więzienia.
W grudniu ub.r. prezydent Andrzej Duda poprosił TK o zbadanie - w tzw. trybie prewencyjnym - przepisu wprowadzającego zgromadzenia cykliczne. W marcu TK orzekł, że przepisy te są zgodne z konstytucją. Po ogłoszeniu decyzji Trybunału ówczesny dyrektor biura prasowego prezydenckiej kancelarii Marek Magierowski powiedział, że prezydent podtrzymuje swe wątpliwości dotyczące Prawa o zgromadzeniach, z drugiej strony szanuje wyrok TK.