Rachoń prowadził relację z kontrmanifestacji na swoim Twitterze, w związku z tym znalazł się w tłumie przeciwników ustawy przyjętej przez rząd PiS.
Kiedy był blisko Władysława Frasyniuka miał zadać mu pytanie, które spowodowało ostrą reakcję wśród kontrmanifestantów. - - opisuje Rachoń w rozmowie z Wirtualnemedia.pl.
Pytania https://t.co/XfskHzhoyz
— michal.rachon (@michalrachon) 10 lipca 2017
Z tłumu otaczającego Władysława Frasyniuka dało się słyszeć również pytanie zadane Rachoniowi: A panu brak mózgu nie przeszkadza? Poza tym zgromadzeni na kontrmanifestacji sympatycy Obywateli RP krzyczeli "prowokator".
W pewnym momencie jeden z kontrmanifestantów miał złapać Michała Rachonia za kurtkę i zacząć szarpać. - - skomentował sytuację Rachoń.
Dziennikarz TVP Michał Rachoń został zaatakowany przez 'Obywateli RP'. pic.twitter.com/uPcCo5rglY
— Piotr Lis (@Piotr_Lis_) 10 lipca 2017
Kontrmanifestanci uznali to zajście za prowokację. Sam Rachoń stwierdzi, że nie poinformował o zajściu policji. - - dodał.
Całe zdarzenie spotkało się z negatywną oceną na profilach twitterowych wielu dziennikarzy, nawet tych którzy negatywnie oceniają pracę Michała Rachonia w TVP.