- ocenił Siemoniak w środę w TVN24.
Zdaniem polityka PO ta sytuacja powoduje, że "nasi nieprzyjaciele zacierają ręce, bo taki konflikt na szczycie armii, tu gdzie jest dowodzenie i kierowanie, to jest dla nich ogromna gratka, a sojusznicy bardzo się martwią".
Według Siemoniaka politycznym rozwiązaniem tego konfliktu jest odejście szefa MON Antoniego Macierewicza. Jego zdaniem ciągnący się spór między prezydentem Andrzejem Dudą, a Macierewiczem "wyniszczy całą politykę bezpieczeństwa, a dla wojska będzie po prostu nie do przyjęcia".
Polityk Platformy, zwrócił uwagę, że konflikt między prezydentem a ministrem obrony trwa już od jakiegoś czasu, a Macierewicz jest "ogromnym balastem" dla obozu rządzącego.
- powiedział.
Siemoniak przypomniał, że kiedy on był szefem MON, na początku czerwca, już po konsultacjach ze środowiskiem wojskowym, szedł do prezydenta Bronisława Komorowskiego i przedstawiał mu kandydatury generalskie i admiralskie. - dodał.
We wtorek Biuro Bezpieczeństwa Narodowego poinformowało, że prezydent podjął decyzję, że 15 sierpnia nie odbędzie się uroczystość wręczenia nominacji generalskich oraz admiralskich w Siłach Zbrojnych RP.- podkreślono w komunikacie Biura.
Ministerstwo obrony odpowiedziało, że przebudowa armii wymaga zmian kadrowych, a zmiany w systemie dowódczym były konsultowane z BBN.
Zapowiedziana przez ministra obrony Antoniego Macierewicza zmiana systemu kierowania i dowodzenia była przedmiotem rozmów prezydenta z ministrem obrony, szefem Sztabu Generalnego i najwyższymi dowódcami. Prezydent przedstawił swoje oczekiwania wobec systemu dowódczego w kwietniu na odprawie kierowniczej kadry MON i sił zbrojnych.
Nierozstrzygnięta pozostawała kwestia przyszłego połączonego dowództwa operacyjnego. Jak mówił szef BBN Paweł Soloch, BBN skłania się ku wydzieleniu do tej roli osobnej instytucji, zaś MON - ku strukturze w ramach SG WP.
Zmiany w obowiązującym od początku 2014 roku systemie kierowania i dowodzenia siłami zbrojnymi to jeden z priorytetów obecnego kierownictwa MON. Modyfikację systemu dowódczego Macierewicz zapowiadał tuż po objęciu funkcji szefa MON jesienią 2015 r.
W obowiązującym od 2014 r. systemie powstały dwa główne dowództwa (generalne i operacyjne) w miejsce odrębnych dowództw rodzajów sił zbrojnych, a Sztab Generalny stał się ośrodkiem planowania strategicznego, a nie dowodzenia. Według Macierewicza powoduje to niejasności co do podziału kompetencji pomiędzy organami dowódczymi i brak jednolitości dowodzenia.