Badają, czy rząd PO–PSL przyzwalał na działanie oszustów VAT, którzy w kilka lat wyłudzili z budżetu 232 mld zł.
– powiedział gazecie Paweł Sawoń, rzecznik Prokuratury Regionalnej w Białymstoku.
Na celowniku są politycy i wysocy urzędnicy – od ministrów, przez sędziów, prokuratorów, po szefów rządu PO–PSL. Wszyscy, którzy w ubiegłych latach podejmowali decyzje mające wpływ na strategię i skutki walki z przestępczością VAT-owską.
twierdzi "Rz".
O tym, że sprawie przyjrzy się prokuratura, mówił niedawno w rozmowie z „Gazetą Polską" prokurator krajowy Bogdan Święczkowski: pytał.
"Rz" przypomina, że departament „ekonomiczny" przestał w ABW istnieć w 2012 r., a był to dla Agencji rok ważny. Prowadziła m.in. sprawę Brunona K., mającego szykować zamach na parlament, aferę Amber Gold, zajmowała się też ochroną antyterrorystyczną i kontrwywiadowczą przed Euro 2012. W jej zainteresowaniu były też wyłudzenia VAT, handel paliwami i stalą. czytamy w gazecie.
Teraz prokuratura analizuje, jak po decyzji premiera Tuska ABW działała w sprawach VAT – czy wytraciła impet w ściganiu oszustów drenujących budżet.
Na celownik śledczy biorą też trzech sędziów Sądu Najwyższego, którzy 12 sierpnia 2008 r. wydali wyrok dotyczący przedsiębiorcy z Opola, który wyłudził VAT na podstawie fikcyjnych transakcji (on tego nie kwestionował) i został skazany na dwa lata więzienia.
Marek P. wniósł kasację i sąd przyznał mu rację, uznając, że popełnił przestępstwo skarbowe, a nie karne. Przewodniczącym był Henryk Gradzik, dziś sędzia wydziału ds. dyscyplinarnych sędziów oraz skarg na przewlekłość postępowania SN.
Gazeta cytuje słowa ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, który powiedział, że ten wyrok SN "otworzył szeroko drzwi dla poczucia bezkarności dla wszelkich mafii VAT-owskich", dał "wielki bonus dla gangów i świata przestępczego", co skutkowało gwałtownym wzrostem wyłudzeń VAT. Dopiero w styczniu 2013 r.
- pisze "Rz".
Jak podaje, z analizy Prokuratury Krajowej wynika, że wytyczne mogły wpłynąć na śledztwa i sprawy w sądach w całym kraju.
– mówił ostatnio w wywiadzie dla „Rzeczpospolitej" Paweł Gruza, wiceminister finansów.