Wtorkowa Gazeta Wyborcza podała, że resort środowiska wydał podręcznik, w którym radzi elektrowniom, jak omijać unijne przepisy, by emitować więcej zanieczyszczeń. Chodzi o przyjęte pod koniec lipca br. przez UE tzw. konkluzje BAT, przeciwko którym głosowała m.in. Polska. - napisano.
- podkreślił resort w wydanym komunikacie.
Według ministerstwa - artykuł Wyborczej - który pojawił się w trakcie trwającego w Niemczech szczytu klimatycznego jest "skierowany na obniżenie pozycji Polski podczas obecnie prowadzonych negocjacji w Bonn".
Rzecznik ministerstwa Aleksander Brzózka dodał, że "jest to kolejny atak na ministra Jana Szyszko, aby nie mógł zostać prezydentem COP24", czyli przyszłorocznego szczytu klimatycznego ONZ w Katowicach.
Resort nie zgadza się również ze stwierdzeniem GW, że Jan Szyszko "osobiście głosował przeciwko zaostrzeniu norm dla zanieczyszczeń emitowanych przez elektrownie węglowe". - podkreślono.
Ministerstwo wyjaśniło, że powodem złożenia skargi w tej sprawie do Europejskiego Trybunału Sprawiedliwości był m.in. krótki termin dostosowania do konkluzji oraz ogromne nakłady finansowe, które Polska musi ponieść. - oceniono.
Konkluzje BAT (tzw. najlepsze dostępne techniki) określają normy zanieczyszczenia powietrza dla zakładów energetycznych, dla takich gazów, jak np.: dwutlenek siarki, tlenki azotu oraz pyły. Ministerstwo zwraca uwagę, że zgodnie z unijną dyrektywą o emisjach przemysłowych (IED), od 1 stycznia 2016 r. w Polsce już obowiązują bardziej rygorystyczne standardy emisji m.in. dla wspomnianych gazów pochodzących z dużych zakładów przemysłowych.
- dodano.
MŚ zapewniło, że walka z zanieczyszczeniami powietrza jest priorytetem dla obecnego rządu. Przypomniano m.in., że przyjęte zostało rozporządzenie dotyczące norm jakości dla kotłów grzewczych.
- zaznaczono.
Resort dodał, że "na ukończeniu" jest rozporządzenie resortu energii dotyczące jakości paliw stałych, czyli węgla. - napisano w komunikacie.