Jak ustalił "Wprost”, taka koncepcja pojawiła się ostatnio w kierownictwie PiS. Rozwiązanie to jest rozważane na wypadek, gdyby Jarosław Kaczyński zdecydował się podczas grudniowej rekonstrukcji rządu zastąpić panią premier w fotelu szefa rządu.

Nieoficjalnie wiadomo, ze ostatnio taką wolę na wąskim spotkaniu najbardziej wpływowych działaczy wyraził sam szef PiS. Jedynym czynnikiem, który sprawia, że jeszcze się waha, jest stan jego zdrowia.