Niedawno w wywiadzie dla DGP o scenariuszu głębszej, niż spekulują media, rekonstrukcji, mówił wicepremier i minister nauki Jarosław Gowin. Strukturalne zmiany w administracji rządowej mogą się skończyć przetasowaniami w dzisiejszym podziale kompetencji pomiędzy resortami.
Niepewność, jaką wywołuje zapowiedziana przez prezesa PiS Jarosława Kaczyńskiego rekonstrukcja, najlepiej było widać na Kongresie 590 w Rzeszowie. Podczas drugiej edycji imprezy nie było szumnych zapowiedzi na resztę kadencji. Rok temu Mateusz Morawiecki przyjechał na Podkarpacie z jedną ze swoich sztandarowych inicjatyw – Konstytucją dla biznesu. W tym roku odbyła się dość ogólna dyskusja o polityce gospodarczej rządu i tym, co udało się z wyborczego menu już zaserwować.
–– mówi jeden ze współpracowników wicepremiera odpowiedzialnego za gospodarkę.
Podobne słowa usłyszeliśmy od członków kierownictw innych ministerstw oraz urzędników niższego szczebla. W MSZ nieoficjalnie powiedziano nam, że niepewność wokół przyszłości ministra Witolda Waszczykowskiego komplikuje jego pracę. –– mówi DGP rozmówca z rządu.
Wszyscy żyją serialem z przetasowaniami na szczytach władzy. Nikt nie chce wychodzić z nowymi inicjatywami, bo ewentualny następca szefa może je schować do szuflady i nie chcieć wdrażać tego, co odziedziczył po poprzedniku. – ocenia politolog Antoni Dudek.
Na liście zawieszonych projektów są np. zmiany w OFE. Likwidacja funduszy emerytalnych połączona z podziałem ich aktywów na część, która trafi do Funduszu Rezerwy Demograficznej (25 proc.) i na indywidualne konta przyszłych emerytów (75 proc.), wciąż pozostaje nierozstrzygnięta. O ile związana ze zmianami w OFE idea stworzenia pracowniczych planów kapitałowych jest już w wykazie prac rządu, o tyle decyzja o przyszłości funduszy emerytalnych zapadnie dopiero, gdy jasny będzie nowy układ sił.
Nastrój niepewności podgrzewa to, że oficjalnie wciąż nie wiadomo, jak duża będzie skala zmian w rządzie. Z naszych informacji wynika, że premier Beata Szydło przedstawiła liderowi PiS wizję rekonstrukcji opartą na dymisji ministra sprawy zagranicznych Witolda Waszczykowskiego, likwidację resortu cyfryzacji czy połączenie ministerstw środowiska i energii. Zdaniem prezesa PiS byłaby to zbyt płytka koncepcja zmian.
Rozmówcy DGP wskazują również problem coraz bardziej widoczny i rodzący napięcia w gabinecie rządowym: kłopoty pani premier z podejmowaniem decyzji.
–– mówi jeden z urzędników. Wówczas arbitrem jest kierownictwo polityczne PiS z ul. Nowogrodzkiej.
Nasi informatorzy wskazują, że mimo rosnącego zamieszania związanego z rekonstrukcją jest kilku ministrów, którzy o swoje posady mogą być spokojni. To przede wszystkim koalicjanci: minister sprawiedliwości Zbigniew Ziobro i wicepremier Jarosław Gowin. Nie ma też planów zdymisjonowania odpowiedzialnego za służby specjalne Mariusza Kamińskiego czy Mariusza Błaszczaka, szefa MSWiA. Ale już wielokrotnie komplementowany przez prezesa PiS Mateusz Morawiecki nie może być pewny, jak po zmianach w rządzie będzie wyglądał zakres jego kompetencji.
– mówi współpracownik wicepremiera.
Problemy z decyzyjnością w ramach rządu prowadzą również do tego, że chce odejść kilku wiceministrów. To głównie osoby, które nie są mocno związane politycznie z partią rządzącą.
mówi nam jeden z ministrów.
Zdaniem Antoniego Dudka sytuacja powinna się unormować, gdy tylko zostaną dokonane zmiany. –– zauważa politolog.