Dziennik Gazeta Prawana logo

Macierewicz o kulisach dymisji ze stanowiska szefa MON: Dowiedziałem się w Pałacu...

17 stycznia 2018, 20:36
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Antoni Macierewicz w Sejmie
Antoni Macierewicz w Sejmie/PAP Archiwalny
Były minister obrony Antoni Macierewicz powiedział, że jadąc do Pałacu Prezydenckiego nie wiedział o dymisji, dowiedział się o niej od szefa gabinetu prezydenta Krzysztofa Szczerskiego.

Macierewicz - którego w ubiegłym tygodniu na funkcji szefa MON zastąpił dotychczasowy szef MSWiA Mariusz Błaszczak - pytany w środę w TVP Info, czy odwołanie było dla niego zaskoczeniem, odpowiedział "i tak, i nie".

- dodał. - mówił. Zastrzegł, że pytanie o powody dymisji należy nie do niego kierować.

Potwierdził, że odbył rozmowę z prezesem PiS Jarosławem Kaczyńskim, nie podał jednak szczegółów, zaznaczył, że "to były kwestie indywidualne, a nie publiczne i polityczne".

- zadeklarował. - dodał.

- powiedział Macierewicz. – zapowiedział, dodając, że nigdy nie było takiego zaufania społecznego do władzy od lat 30. ubiegłego wieku.

Wyraził przekonanie, że jego dymisja została z zadowoleniem przyjęta w Rosji. - powiedział.

Według Macierewicza przygotowywana jeszcze dla niego wizyta w Białym Domu, dokąd udał się jego następca, jest "punktem zwrotnym" w staraniach o ulokowanie w Polsce amerykańskich baz dla co najmniej jednej ciężkiej dywizji. - dodał.

Za ważną dla bezpieczeństwa państwa uznał "sprawę wyjaśnienia dramatu smoleńskiego". Macierewicz, który w ubiegły czwartek został powołany na stanowisko przewodniczącego działającej przy MON podkomisji badającej katastrofę smoleńską, podzielił przekonanie podkomisji, że skrzydło "zostało rozerwane od wewnątrz".

Podtrzymał zamiar publikacji raportu technicznego podkomisji 10 kwietnia br., zastrzegł zarazem, że "to w dużym stopniu zależy od tego, na ile będziemy mieli zapewnione to, co wydaje się oczywiste i co pan minister Błaszczak zadeklarował, że będzie, czyli pełne wsparcie techniczne prac komisji". Jak dodał, podstawowe analizy zostały przeprowadzone, trwają jeszcze badania nad eksplozjami i wskazaniami czujników oraz symulacje przygotowywane w USA.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj