W środę szef MSZ Jacek Czaputowicz przedstawił w Sejmie informację ws. polityki zagranicznej rządu w 2018 r. Zdaniem Lubnauer rząd uprawia "nowogrodzką politykę zagraniczną", którą można określić słowem "ściernisko". Szefowa Nowoczesnej nawiązała do nazwy ulicy Nowogrodzkiej, przy której mieści się siedziba PiS.
W jej ocenie, Polska miała szansę być "rozgrywającym" i jednym z najważniejszych graczy w Unii Europejskiej. - oceniła.
Lubnauer powiedziała, że patrząc na politykę międzynarodową przez ostatnie 2,5 roku, można odnieść wrażenie, że rząd dąży do Polexitu. - dodała. Szefowa Nowoczesnej wskazywała, że "mimo szczucia, zohydzania Unii Europejskiej" przez polski rząd, poparcie dla Wspólnoty w społeczeństwie jest wyjątkowo wysokie i wynosi 87 proc. "Polacy nie dadzą się odepchnąć od Unii Europejskiej i Europy" - podkreśliła.
- podkreśliła.
W ocenie Lubnauer polski rząd nie ma dziś żadnego pomysłu na politykę wschodnią. Jak wskazywała, stosunki z Ukrainą są zdominowane przez bardzo złą politykę historyczną. - dodała. Szefowa Nowoczesnej podkreśliła, że mamy dziś największy kryzys od kilkudziesięciu lat w relacjach z Izraelem.
Lubnauer wskazywała, że rząd "straszy" reparacjami wojennymi od Niemiec, choć temat ten nie był poruszany podczas poniedziałkowego spotkania premiera z kanclerz Niemiec Angelą Merkel. - oceniła.
- pytała.
- oświadczyła.