Dziennik Gazeta Prawana logo

Sąd tłumaczy, dlaczego Gawłowski trafił do aresztu. I to nie koniec jego kłopotów. Śledczy rozszerzą zarzuty?

16 kwietnia 2018, 11:21
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Stanisław Gawłowski i funkcjonariusze CBA
Stanisław Gawłowski i funkcjonariusze CBA/PAP
W ocenie sądu zebrane dowody wskazują na duże prawdopodobieństwo popełnienia przez Stanisława G. zarzucanych mu przestępstw - mówi rzecznik prasowy SO w Szczecinie Michał Tomala. Tymczasowe aresztowanie posła PO to próba uniknięcia wpływania przez niego na toczące się śledztwo - dodał.

Sąd Rejonowy Prawobrzeże i Zachód w Szczecinie zastosował w niedzielę wieczorem wobec posła PO Stanisława Gawłowskiego środek zapobiegawczy w postaci tymczasowego aresztowania na trzy miesiące. Jednocześnie nie uwzględnił zażalenia podejrzanego na jego zatrzymanie uznając je za zasadne, legalne i prawidłowe. - poinformował dziennikarzy w poniedziałek rzecznik prasowy Sądu Okręgowego w Szczecinie Michał Tomala. Jak dodał,

- podkreślił Tomala. Wydane orzeczenie nie jest prawomocne i przysługuje od niego zażalenie do Sądu Okręgowego w Szczecinie.

Obrońca Gawłowskiego, mec. Roman Giertych ocenił w niedzielę zaraz po opuszczeniu sali sądowej, że dowody w sprawie jego klienta były "słabe", a argumentacja sądu - "rutynowa". Zapowiedział złożenie zażalenia. - podkreślił.

Tymczasem, jak ustaliło RMF FM, śledczy szykują rozszerzenie zarzutów dla posła PO. Chcą go oskarżyć o wzięcie nie 100 tys, a 300 tys. złotych łapówki. Zgodę na pociągnięcie Gawłowskiego do odpowiedzialności za nowe zarzuty musi dać jednak Sejm - śledczy już szykują wniosek w tej sprawie.

W poniedziałek w Szczecinie ma zebrać się na wyjazdowym posiedzeniu zarząd krajowy i zarząd zachodniopomorskiej PO, a także prezydium klubu parlamentarnego Platformy. Tematem spotkania ma być sprawa zarzutów dla Gawłowskiego.

Poseł Platformy został zatrzymany w piątek; tego dnia usłyszał też w prokuraturze pięć zarzutów, w tym trzy o charakterze korupcyjnym. Dotyczą okresu, kiedy Gawłowski był wiceministrem ochrony środowiska w rządach PO-PSL. Miał wówczas przyjąć jako łapówkę co najmniej 175 tysięcy złotych w gotówce, a także dwa zegarki o wartości prawie 25 tysięcy złotych. Zarzuty, dotyczą też podżegania do wręczenia korzyści majątkowej w wysokości co najmniej 200 tysięcy złotych, a także ujawnienia informacji niejawnej oraz plagiatu pracy doktorskiej.

Główne, korupcyjne zarzuty, które usłyszał Gawłowski, związane są z prowadzonym od 2013 roku śledztwem w sprawie tzw. "afery melioracyjnej". Chodzi o nieprawidłowości przy realizacji co najmniej 105 inwestycji o wartości kilkuset milionów złotych, prowadzonych przez Zachodniopomorski Zarząd Melioracji i Urządzeń Wodnych w Szczecinie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP/RMF
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj