Dziennik Gazeta Prawana logo

Karczewski: Ze strony burmistrza Jersey City powinno paść słowo przepraszam

14 maja 2018, 17:29
Ten tekst przeczytasz w 3 minuty
Stanisław Karczewski
Stanisław Karczewski/PAP
Słowa burmistrza Jersey City Stevena Fulopa obraziły Polskę i Polaków, słowo "przepraszam" powinno paść z jego strony - powiedział w poniedziałek marszałek Senatu Stanisław Karczewski.

Na początku maja we wpisie na Twitterze Fulop negatywnie wypowiedział się o Karczewskim po tym, jak marszałek Senatu skrytykował pierwotne plany władz Jersey City dotyczące usunięcia Pomnika Katyńskiego z jego dotychczasowej lokalizacji. - napisał Fulop.

W poniedziałkowym oświadczeniu burmistrz Jersey City, wyraził żal z powodu swojego wpisu na Twitterze. - dodał. Fulop poinformował także, że wraz z żoną jest "w trakcie finalizowania planów podróży do Polski w ostatnim tygodniu czerwca"; wyraził też nadzieję, że marszałek Senatu zechce spotkać się z nim osobiście "i podjąć pozytywny dialog".

Marszałek Senatu odnosząc się do tego oświadczenia podkreślił na briefingu prasowym, że nie słyszał ze strony burmistrza Jersey City słowa przepraszam. - - podkreślił Karczewski. Dopytywany, czy sprawa jest zamknięta z jego perspektywy odpowiedział: "prawie zamknięta"

Karczewski zauważył, że Fulop zapowiedział, że przyjedzie do Polski i "zobaczy ważne miejsca". - - dodał marszałek Senatu. Przyznał, że na razie nie ma w swoim kalendarzu spotkania z Fulopem.

Pytany, czy zmiana narracji ze strony burmistrza Jersey City wynika z dużej presji Polonii Karczewski uznał, że tak. Podkreślił, że kontaktuje się z Polonią i rozmawia z wieloma jej przedstawicielami. -- zaznaczył marszałek Senatu.

Według niego jest to bardzo ważne, gdyż Polonia w Stanach Zjednoczonych "była i jest podzielona". - - mówił Karczewski.

Pomnik Katyński jest usytuowany w Jersey City, w stanie New Jersey, na placu Exchange Place. 30 kwietnia burmistrz Fulop informował o projekcie stworzenia parku na terenie, na którym stoi obecnie monument. Zapowiedział, że pomnik zostanie przeniesiony i tymczasowo przechowany w Departamencie Prac Publicznych, aby nie został uszkodzony. Plany usunięcia pomnika wywołały sprzeciw miejscowej Polonii, a także władz w Warszawie.

W ramach wypracowanego ostatecznie, kompromisowego rozwiązania pomnik ma pozostać na nadbrzeżu rzeki Hudson i zostanie jedynie przesunięty o 60 metrów od miejsca, w którym znajduje się obecnie.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj