Dziennik Gazeta Prawana logo

Bondaryk przed komisją śledczą ds. Amber Gold: Nacisk ABW na prokuraturę był na granicy dopuszczalności

16 maja 2018, 14:35
Ten tekst przeczytasz w 4 minuty
Krzysztof Bondaryk przed komisją śledczą ds. Amber Gold
Krzysztof Bondaryk przed komisją śledczą ds. Amber Gold/PAP
Celem ABW ws. Amber Gold było szybkie działanie i przerwanie działalności przestępczej, prokuratura stawiała na bardziej odległe terminy, interweniowałem u prokuratora generalnego, nacisk ABW był na granicy dopuszczalności - powiedział przed komisją śledczą b. szef ABW Krzysztof Bondaryk.

Krzysztof Brejza (PO) pytał świadka o pismo z 24 listopada 2011 r. wysłane przez ówczesnego szefa Komisji Nadzoru Finansowego Andrzeja Jakubiaka (szef KNF w l.2011-2016) do ówczesnego prokuratora generalnego Andrzeja Seremeta ostrzegające o działalności Amber Gold.

Bondaryk zeznał, że tego typu pisma nie otrzymał z KNF, czym jest "troszeczkę zawiedziony". Jak mówił, było ustalenie, że KNF będzie informować ABW o ważnych dla państwa "zdarzeniach z rynku finansowego, na które zwracają uwagę".

Świadek zeznał, że pamięta wiele informacji, które b. szef KNF Stanisław Kluza (kierował KNF w l.2006-2011) przysyłał mu na temat SKOK-ów. "Natomiast niestety ani pan Kluza, ani pan Jakubiak nie poinformowali ABW o ich pojęciu sprawy Amber Gold, chociaż złożyli zawiadomienie, co się bardzo chwali" - zaznaczył Bondaryk.

Brejza dopytywał, czy takie pismo, na dziesięć miesięcy przed upadkiem Amber Gold, powinno trafić do adresata, czyli prokuratora generalnego. powiedział świadek.

Brejza wyjaśnił, że wiceszef sekretariatu prokuratora generalnego nie przedstawił tego pisma i zdecydował o przekazaniu go do Departamentu Postepowań Przygotowawczych, dalej spłynęło do Gdańska do prokuratury apelacyjnej i prokuratury okręgowej.

Następnie poseł PO pytał m.in. o pracę prokuratury ws. Amber Gold. Bondaryk powiedział, że po dwóch rozmowach z prokuratorem generalnym miał nadzieję, że prokuratura intensywnie razem z ABW zajmie się tym tematem. - powiedział Bondaryk.

Podkreślił, że celem ABW było szybkie działanie i Agencja starała się bardzo mocno współpracować z prokuraturą.

- powiedział Bondaryk.

Dlatego, jak mówił, po interwencjach dyrektorów ABW zdecydował się na kolejną interwencję i spotkanie z prokuratorem generalnym Andrzejem Seremetem. - podkreślił Bondaryk.

- powiedział Bondaryk.

Podkreślił, że prokurator jest decydujący dla postępowania i dla realizacji działań. - podkreślił Bondaryk.

Brejza pytał dalej, czy ataki szefa Amber Gold Marcina P. na ABW i oskarżenia o niszczenie działalności gospodarczej spowalniały działania Agencji. Bondaryk odpowiedział, że spodziewał się, że "tak ogromna, rozwinięta struktura przestępcza" może reagować w ten sposób.

- powiedział Bondaryk.

- zaznaczał b. szef ABW.

Przewodnicząca komisji Małgorzata Wassermann (PiS) pytała Bondaryka, czy w ABW był podział zgodnie z którym wątkiem lotniczym ma zajmować się delegatura warszawska ABW, a Amber Gold "jako piramidą finansową" ma zająć się delegatura gdańska.

- powiedział Bondaryk.

Wassermann przytoczyła wcześniejsze zeznania jednego z funkcjonariuszy ABW, który mówił, że zapadło ustalenie, że wątkiem lotniczym, linii OLT ma zajmować się delegatura stołeczna. - odpowiedział Bondaryk.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj