Szef polskiego rządu, który wcześniej wystąpił przed PE w Strasburgu w ramach debaty z unijnymi liderami o przyszłości wspólnoty, na wspólnej konferencji prasowej z szefem PE Antonio Tajanim, został zapytany m.in. o sprawę zatrzymania przez policję Władysława Frasyniuka i zastosowania wobec niego kajdanek.
- - odparł Morawiecki.
Dodał, że w jego osobistym przekonaniu "zakucie (Frasyniuka) w kajdanki chyba było niepotrzebne", natomiast jego przesłuchanie nastąpiło w związku z tym, że zakłócał demonstrację, co - zdaniem premiera - "nie powinno mieć miejsca". - - powiedział.
- - zaznaczył szef rządu.
Jest akt oskarżenia wobec Frasyniuka
Prokuratura Okręgowa w Warszawie skierowała do sądu akt oskarżenia przeciwko Władysławowi Frasyniukowi ws. naruszenia nietykalności cielesnej dwóch umundurowanych policjantów na służbie - poinformował w poniedziałek PAP rzecznik tej prokuratury prok. Łukasz Łapczyński.
Oskarżenie trafiło do Sądu Rejonowego dla Warszawy Śródmieścia w Warszawie. Oskarżonemu grozi do 3 lat pozbawienia wolności. Jak zaznaczył prok. Łapczyński zebrane dowody jednoznacznie wskazują na to, że Władysław Frasyniuk dopuścił się zarzucanego mu czynu. - wskazał prokurator.
Akt oskarżenia ma związek z wydarzeniami z 10 czerwca zeszłego roku i kontrmanifestacją wobec comiesięcznego marszu smoleńskiego. Jak wskazała prokuratura, policjanci pilnujący porządku podczas wydarzenia podjęli interwencję wobec Frasyniuka i towarzyszących mu osób, którzy siedząc na ulicy, zablokowali przemarsz.
- wyjaśnił prok. Łapczyński.
Prokuratura dodała, że Frasyniuk został przesłuchany w tej sprawie w połowie lutego br. w charakterze podejrzanego. Oskarżony nie przyznał się do popełniania zarzucanego mu czynu i odmówił składania wyjaśnień.