W połowie lipca sejmowa komisja śledcza ds. Amber Gold zakończyła przesłuchania świadków w wątku dotyczącym służb skarbowych. Zeznania złożyło 12 osób, m.in. b. szef resortu finansów Jacek Rostowski, a także Andrzej Parafianowicz, który był podsekretarzem stanu w resorcie finansów oraz pełnił funkcję Generalnego Inspektora Kontroli Skarbowej oraz Generalnego Inspektora Informacji Finansowej. Jednym ze świadków była też b. szefowa gdańskiego Urzędu Kontroli Skarbowej Małgorzata Bogumił.
Wassermann była pytana we wtorek przez PAP, czy badanie wątku służb skarbowych zakończy się złożeniem zawiadomień do prokuratury.
- - powiedziała PAP przewodnicząca komisji śledczej.
Pytana, o podstawy złożenia zawiadomień do prokuratury wobec urzędników skarbowych, wyjaśniła, że "w największej części" komisja będzie opierała się na niedopełnieniu obowiązków.
- - poinformowała Wassermann.
Jak zaznaczyła, komisja wyłączyła z zawiadomień tych funkcjonariuszy, co do których komisja uznała, że nie ma wszystkich "elementów koniecznych" do złożenia zawiadomienia.
- - powiedziała przewodnicząca komisji śledczej.
Amber Gold powstała na początku 2009 r. i miała inwestować w złoto i inne kruszce. Klientów kusiła wysokim oprocentowaniem inwestycji. W połowie 2011 r. spółka przejęła większościowe udziały w liniach lotniczych Jet Air, następnie w niemieckich OLT Germany, a pod koniec 2011 r. w liniach Yes Airways. Powstała wtedy marka OLT Express.
Linie OLT Express upadłość ogłosiły pod koniec lipca 2012 r. Z kolei Amber Gold ogłosiła likwidację 13 sierpnia 2012 r., a tysiącom swoich klientów nie wypłaciła powierzonych jej pieniędzy i odsetek od nich. Według ustaleń, w latach 2009-2012 w ramach tzw. piramidy finansowej firma oszukała w sumie niemal 19 tys. swoich klientów, doprowadzając do niekorzystnego rozporządzenia mieniem w wysokości prawie 851 mln zł.