Dziennik Gazeta Prawana logo

Amerykański magazyn ostro krytykuje opozycję: Obsesyjna postawa wobec PiS przynosi efekt przeciwny

27 października 2018, 17:56
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer
Grzegorz Schetyna i Katarzyna Lubnauer/PAP
"Polscy liberałowie powinni przestać atakować rząd i zacząć twardo patrzeć w lustro" - ocenia w internetowym wydaniu sytuację w Polsce po wyborach samorządowych amerykański dwumiesięcznik "Foreign Policy". Tytuł tekstu: "Polska opozycja powinna winić samą siebie".

Autorzy artykułu podkreślają, że z nagłówków międzynarodowych mediów piszących o Polsce wyłania się obraz niezgodny z rzeczywistością, jakby polski rząd znajdował się "w stanie oblężenia", podczas gdy partia rządząca ma "całkiem wygodną sytuację: wysokie notowania w sondażach i mające niewielką wiarygodność wyzwanie ze strony opozycji". Ich zdaniem ostatnie wybory samorządowe tylko to potwierdziły.

Zeszłotygodniowy sukces PO w dużych miastach "wydaje się wynikać raczej z wrogości do PiS wyborców z miast, niż z entuzjazmu dla innych możliwości" - zauważają, dodając, że z kolei na wsi wielu wyborców PSL-u przeszło na stronę PiS-u. Według Toma Junesa i profesora Daniela Tillesa, "PiS-owi od czasu zwycięstwa wyborczego w 2015 roku, udało się wykreować mocną narrację, dotyczącą spełniania obietnic wyborczych (...) i nadzoru nad wzrostem gospodarczym, który nie tylko jest silny, lecz także jeszcze równiej dystrybuowany".

Po stronie opozycji dostrzegają oni brak "przekonującej politycznej narracji", wyjaśniającej, co chciałaby ona osiągnąć. "Pod koniec ośmiu lat u władzy, PO wyraźnie skończyły się pomysły" i "nie jest już jasne, za czym, poza byciem antyPiS-em, PO się opowiada". I choć nadal wystarcza to do "bazowo solidnego poparcia" tego ugrupowania, to jednak - jak piszą autorzy w "Foreign Policy", nie wystarcza, żeby zdobyć tych wyborców, których PiS przekonał w 2015 roku "pozytywnym przesłaniem i jasnymi obietnicami wyborczymi".

Tymczasem, "obsesyjna postawa PO wobec PiS-u" - zdaniem Junesa i Tillesa - "przynosi efekt przeciwny do zamierzonego", a "fakt, że podczas ośmioletnich rządów PO przybywało skandali, utrudnia tej partii, a szczególnie (Grzegorzowi) Schetynie, wiarygodną krytykę PiS-u". Do słabości opozycji "Foreign Policy" zalicza liczne skandale i brak skutecznego przywództwa od czasu odejścia Donalda Tuska na stanowisko przewodniczącego Rady Europejskiej. Po rezygnacji premier Ewy Kopacz "nie było już właściwej rywalizacji o przywództwo".

Sytuacja - zdaniem Junesa i Tillesa - nie jest lepsza także i w innym miejscu polskiego politycznego spektrum. Twórca Nowoczesnej, ekonomista systematycznie popełniający gafy, Ryszard Petru, "sam sobie wbił ostatni gwóźdź do trumny" romansując z partyjną koleżanką. "Najmocniejszy element" lansowanego oblicza tej partii w postaci "technokratycznej kompetencji" rozbił się, kiedy utraciła subsydiowanie z kieszeni podatnika, ponieważ naruszyła reguły finasowania kampanii.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj