Poseł PO Zbigniew Konwiński w poniedziałek poinformował, że złoży zawiadomienie do prokuratury w związku ze złożeniem fałszywych zeznań przed komisją śledczą przez byłą wiceminister finansów Elżbietę Chojnę-Duch.
Schetyna we wtorek w porannym wywiadzie dla radiowej Trójki powiedział, że wniosek do prokuratury przeciw Chojnie-Duch jest własną inicjatywą posła Konwińskiego. - dodał.
- stwierdził Schetyna.
Sankcja 30-proc. mogła być nakładana na przedsiębiorców, którzy zaniżają należność z tytułu podatku VAT lub wyłudzają jego zwrot. Schetyna powiedział, że bardzo się cieszy z informacji ws. złożenia wniosku i jest przekonany, że to była świetna decyzja posła Konwińskiego, - ocenił szef Platformy.
Konwiński w poniedziałek poinformował o swoim wniosku ". Jego zdaniem b. wiceminister miała składać fałszywe zeznania - podkreślił.
- mówił polityk.
Zeznająca w listopadzie Chojna-Duch mówiła przed komisją śledczą ds. VAT m.in., że proces legislacyjny przejmowali od urzędników resortu finansów zewnętrzni doradcy; według niej ówczesny minister finansów Jan Vincent Rostowski dopuszczając do tego akceptował konflikt interesów. Według Chojny-Duch był moment, o którym można powiedzieć, że funkcje ministra finansów przejął Sławomir Nowak, minister w Kancelarii Prezesa Rady Ministrów, szef gabinetu politycznego premiera Donalda Tuska. Z zeznań Chojny-Duch wynika, że Nowak miał nieformalną polityczną władzę nad formułowaniem prawa podatkowego na etapie prac rządowych.
Według Chojny-Duch zawiadomienie prokuratury w jej sprawie to zemsta za uczciwe zeznania przed sejmową komisją śledczą ds. VAT. Zaznaczyła, że zapozna się z zarzutami i złoży stosowne wyjaśnienia, jeśli zawiadomienie wpłynie do prokuratury.
Podkreśliła, że zawsze była przeciwna zniesieniu tzw. sankcji 30-proc. dla przedsiębiorców, którzy zaniżają należność z tytułu podatku VAT lub wyłudzają jego zwrot. - mówiła. Zaznaczyła, że nie zgadzała się też z argumentacją niektórych ekspertów, że sankcje są niezgodne z prawodawstwem UE i dlatego muszą być zniesione.
Dodała, że wszystkie akty prawne podpisywała z upoważnienia ówczesnego ministra finansów Rostowskiego, a proces legislacyjny nie należy od jednego urzędnika, tylko uczestniczą w tym setki osób. Przypomniała, że funkcję wiceministra pełniła tylko do lipca 2008 roku.