12 czerwca w Waszyngtonie prezydent Andrzej Duda spotka się z prezydentem USA Donaldem Trumpem. Szef gabinetu prezydenta Krzysztof Szczerski we wtorek po rozmowach w Białym Domu wyraził nadzieję, że spotkanie to będzie miało "przełomowy charakter" dla polskich starań o zwiększenie obecności wojskowej USA w Polsce. Minister obrony narodowej Mariusz Błaszczak ocenił w środę w radiowej Jedynce, że "bardzo prawdopodobna" jest finalizacja pierwszego etapu w tej sprawie po rozmowie prezydentów.

Szef Biura Bezpieczeństwa Narodowego potwierdził w czwartek w rozmowie z radiową Jedynką, że wizyta Andrzeja Dudy w Waszyngtonie i jego spotkanie z Donaldem Trumpem mają związek z poszerzeniem obecności wojsk amerykańskich w Polsce. Jak zaznaczył, jeszcze we wtorek o dotychczasowych ustaleniach, które zapadły między Polską a USA, prezydent RP będzie rozmawiał z szefem NATO Jensem Stoltenbergiem.

Dopytywany czy można spodziewać się polsko-amerykańskiego komunikatu w tej sprawie w połowie czerwca, Soloch odpowiedział, że "ostateczna formuła jest w tej chwili dopracowywana".  - W czasie wizyty pana prezydenta w Stanach Zjednoczonych, po spotkaniu obu prezydentów, na pewno będziemy wiedzieli więcej - zaznaczył.

Soloch został też zapytany o list, który ma skierować do premiera Mateusza Morawieckiego, grupa amerykańskich senatorów, domagając się restytucji mienia żydowskiego w Polsce. Informację na ten temat podała Wirtualna Polska, powołując się na swoje źródła w amerykańskim Kongresie. Według WP, list ma być ujawniony w przeddzień wizyty prezydenta w Waszyngtonie.

Pytany czy tego typu naciski mogą wpłynąć na porozumienie z USA, szef BBN zapewnił, że kwestia restytucji mienia - ani na poziomie prezydenta, ani na poziomie MON - nie wybrzmiała w relacjach z Białym Domem, Pentagonem czy z Departamentem Stanu USA. Wskazał, że kwestia ta jest podnoszona przez część środowisk w Stanach Zjednoczonych, ale - jak zauważył - nie można traktować jako przypadek tego, że wybrzmiewa właśnie w kontekście finalizacji porozumienia polsko-amerykańskiego, dotyczącego poszerzenia obecności wojsk USA w Polsce.

- Na pewno temat jest prawdziwy, on nie został sztucznie wywołany, ale natężenie i próba znalezienia możliwie dużo kwestii antagonizujących Polskę ze środowiskami żydowskimi, czy z Izraelem właśnie w tym czasie, ma wszelkie cechy działań określanych popularnie mianem hybrydowych - podkreślił Soloch. - Natężenia tego typu informacji spodziewaliśmy się w miarę przybliżania się do finału tej umowy.

Szef BBN zapewnił, że te kwestie w żaden sposób nie oddziałują na rozmowy, które są prowadzone w sprawie zwiększenia obecności amerykańskiej w Polsce.