W czwartek w Warszawie po godz. 8 zebrał się Zarząd Krajowy Platformy Obywatelskiej, który ma ustalić ostatecznie, w jakiej formule PO wystartuje w jesiennych wyborach parlamentarnych. Z nieoficjalnych informacji PAP wynika, że będzie to formuła Koalicji Obywatelskiej (wspólnie z Nowoczesną i Inicjatywą Polską Barbary Nowackiej), bez SLD i PSL. Decyzja zarządu ma zostać ogłoszona na konferencji prasowej o godzinie 10.

Start w formule Koalicji Obywatelskiej ogłosił już w ubiegły piątek podczas Forum Programowego w Warszawie lider PO Grzegorz Schetyna i wiele wskazuje na to, że w czwartek zarząd Platformy potwierdzi tę decyzję. Prezes PSL Władysław Kosiniak-Kamysz przed kilkoma dniami ogłosił, że ludowcy idą do wyborów samodzielnie, jako PSL - Koalicja Polska.

Budka w TVN24 na pytanie, czego nie otrzymał od PO szef PSL Władysław Kosiniak-Kamysz, że zdecydował się na samodzielny start w wyborach, odpowiedział: Ja bym zapytał naszych przyjaciół z PSL, i o to pytamy, dlaczego tak bardzo ryzykują i chcą iść w formule samodzielnej. Bo nie ukrywam - nie ma żadnej Koalicji Polskiej. To będzie szyld PSL i gra o 5 proc..

Dodał, że samodzielny start PSL w wyborach to bardzo wielkie ryzyko. Na komentarz dziennikarza, że szef ludowców szacuje, że Koalicja Polska otrzyma 8-9 proc. głosów w wyborach, Budka odpowiedział, że to "pobożne życzenia".

Zapytany, czy widzi się na listach razem z politykami lewicy, takimi jak Joanna Senyszyn, Włodzimierz Czarzasty i Marek Dyduch, powiedział, że ludzi lewicy - nowoczesnych, patrzących tak jak PO na Polskę - jest na pewno dużo więcej. Natomiast taki powrót do polityki gdzieś tam poprzez czy na plecach PO nie jest możliwy i tutaj niewątpliwie na taką formułę zgody nie będzie - podkreślił.