Posłowie z Zespołu na rzecz Nowej Konstytucji oraz Koła Poselskiego "Przywrócić Prawo" zorganizowali w Warszawie konferencję pt. "Prawa wyborcze obywateli RP. Regulacje prawne - praktyka - postulaty". Wzięli w niej udział m.in. kandydaci do Senatu z Komitetu Wyborczego Wyborców "Przywrócić Prawo", lider partii "Skuteczni" poseł Piotr Liroy-Marzec, przedstawiciel biura Rzecznika Praw Obywatelskich Jarosław Zbieranek oraz pracownicy nauki.
Przewodniczący koła "Przywrócić Prawo" Janusz Sanocki oświadczył, że "obywatel Polski nie ma prawa kandydować indywidualnie do Sejmu", co - jak podkreślił - potwierdziła na piśmie Państwowa Komisja Wyborcza. Według niego oznacza to, że "prawo swobodnego kandydowania do Sejmu zostało zlikwidowane i oddane w ręce liderów partyjnych, którzy arbitralnie decydują o tym, kto może, a kto nie może kandydować (do Sejmu)".
Prof. Izabela Lewandowska-Malec z Uniwersytetu Jagiellońskiego podkreśliła, że "obywatele nie mogą zostać posłami, jeżeli nie uzyskają poparcia partii politycznej, która spełnia rolę oligarchii partyjnej". - - zauważyła.
Poseł Jarosław Jachnik ocenił, że "gdy nie ma demokracji, gdy nie ma biernego prawa wyborczego, to nie ma także sprawiedliwości, nie ma wymiaru sprawiedliwości, gdyż funkcje prokuratorskie i sędziowskie też są funkcjami politycznymi". - - podkreślał Jachnik (który kandyduje z komitetu "Przywrócić Prawo" do Senatu w Bielsku-Białej).
Liroy-Marzec zwrócił uwagę, że każdy kto zechce kandydować do Sejmu, musi zebrać minimum po 6 tys. podpisów w każdym z 21 okręgów wyborczych. - - powiedział Liroy-Marzec.
Według lidera "Skutecznych" część społeczeństwa "idzie za swoimi oligarchami, jak stado owiec za baranem". - - ocenił Liroy-Marzec.
Lider "Skutecznych" zaapelował do wszystkich wyborców, aby byli "bardziej świadomi tego, jakich ludzi wybierają". Zachęcał też, aby obserwowali "ruchy pro-obywatelskie", działania kandydatów KWW "Przywrócić Prawo" do Senatu, a także "Skutecznych".
- - powiedział.
Liroy-Marzec oświadczył, że jednym z celów sobotniej konferencji o łamaniu praw wyborczych Polaków, jest zwrócenie uwagi "na patologię, jaka dzieje się w Polsce". - - podkreślił.