Pytana we wtorek w Radiu Zet o podatek od sprzedaży detalicznej dla sklepów wielkopowierzchniowych, Emilewicz powiedziała:
Wyjaśniła, że chodzi o "podatek wprowadzony od sklepów wielkopowierzchniowych, ale nie od obrotu, od poziomu uzyskiwanych dochodów, ale od trudności, jakie taki sklep wielkopowierzchniowy tworzy w tkance miejskiej. Zwiększone korki, większe inwestycje drogowe, które muszą powstać. Jest przelicznik, algorytm, który się wylicza i który można nałożyć na sklepy".
- powiedziała Emilewicz. Dodała, że podatek mógłby zacząć obowiązywać od początku przyszłego roku.
Po kilku godzinach napisała z kolei na TT: "Wyjaśniając: Sprawa tzw. podatku handlowego nie jest rozstrzygnięta przez TSUE. Dlatego wiosną analizowaliśmy kwestie opłaty kongestywnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy. Nie mamy jeszcze konkretnych propozycji. To zadanie na najbliższe miesiące".
Wyjaśniając: Sprawa tzw. podatku handlowego nie jest rozstrzygnięta przez TSUE. Dlatego wiosną analizowaliśmy kwestie opłaty kongestywnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy. Nie mamy jeszcze konkretnych propozycji. To zadanie na najbliższe miesiące. https://t.co/3lrKwHWKlC
— Jadwiga Emilewicz 💯🇵🇱 (@JEmilewicz) 29 października 2019
MF: W resorcie finansów nie są prowadzone prace ws. tzw. congestion tax
Do sprawy odniósł się także resort finansów.
- poinformował we wtorek PAP rzecznik prasowy ministra finansów, inwestycji i rozwoju Paweł Jurek.
- powiedział PAP Jurek.
Emilewicz: Nie ma żadnego gotowego projektu dot. nowego podatku handlowego
- zapewniła także w środę Jadwiga Emilewicz.
Wyjaśniła, że temat tzw. opłaty kongestyjnej od uciążliwości środowiskowych wytwarzanych przez duże sklepy był tylko i wyłącznie przedmiotem wstępnej analizy w związku z brakiem rozstrzygnięcia TSUE ws. podatku handlowego.
– tłumaczyła.
Jak poinformowała, analiza była prowadzona na początku tego roku, gdy nieznana była jeszcze decyzja w zakresie podatku handlowego przygotowanego ponad 2 lata temu w MF, "ale żadnego gotowego rozwiązania podatkowego nie mamy". – mówiła Emilewicz.
Zaznaczyła, że zwłaszcza w dużych miastach źródłem smogu jest emisja komunikacyjna. - zaznaczyła.
Wyjaśniła, że opłata wprowadzona w Hiszpanii była tam kwestionowana przez organizacje skupiające handel detaliczny, ale została przyjęta przez KE i niezakwestionowana przez TSUE.
Minister Emilewicz dodała: .
Emilewicz powiedziała, że rząd czeka na ostateczną decyzję TSUE w sprawie podatku od handlu. - przypomniała.
- podsumowała.
W maju sąd UE uznał, że Komisja Europejska popełniła błąd uznając, że polski podatek od sprzedaży detalicznej jest niedozwoloną pomocą publiczną. Ustawa o podatku od sprzedaży detalicznej zakładała wprowadzenie dwóch stawek podatku od handlu: 0,8 proc. od przychodu między 17 mln zł a 170 mln zł miesięcznie i 1,4 proc. od przychodu powyżej 170 mln zł miesięcznie. Podatek miał obowiązywać od września 2016 roku.
KE we wrześniu 2016 roku wszczęła postępowanie o naruszenie prawa unijnego przez Polskę. Bruksela argumentowała wtedy m.in., że konstrukcja podatku może faworyzować mniejsze sklepy, co może być uznane za pomoc publiczną. Polska nie zgodziła się z tym stanowiskiem, ale pobór podatku został zawieszony. Majowa decyzja sądu UE otwarła drogę do ponownego wprowadzenia podatku, ale nie skończyła sprawy. 24 lipca Komisja złożyła bowiem Trybunale Sprawiedliwości odwołanie.(PAP)