Krystyna Pawłowicz i Stanisław Piotrowicz oraz była wiceminister finansów Elżbieta Chojna-Duch są kandydatami Prawa i Sprawiedliwości do Trybunału Konstytucyjnego.
- podkreślił w rozmowie z portalem TVP Info Piotrowicz.
- dodał polityk.
Jak zaznaczył, o tym, że zapadła decyzja o zgłoszeniu jego kandydatury do TK, dowiedział się kilka dni temu. Podkreślił, że to dla niego zaszczyt i wyróżnienie uzyskać rekomendację z takiej partii, jaką jest PiS.
- mówił.
Na uwagę, że w kontekście kandydatur Krystyny Pawłowicz i jego pojawia się zarzut, iż PiS wprowadza polityków do TK, odparł: "Przed paroma laty, wspólnie z panem profesorem, wtedy senatorem, Leonem Kieresem prowadziliśmy liczne dyskusje prawne i polityczne w ramach prac w Senacie. Obydwaj byliśmy senatorami. Pan profesor Leon Kieres z Senatu poszedł prosto do Trybunału".
Pytany o to, że politycy opozycji nazywają go "prokuratorem stanu wojennego" Piotrowicz zaznaczył: "Ten nowy termin stworzono specjalnie, żeby mnie zdeprecjonować. Nie było nigdy takiej funkcji +prokurator stanu wojennego+, w tym czasie swoje śledztwa prowadziło kilka tysięcy prokuratorów, a ten tytuł +nadano+ akurat mnie, jakbym jakąś szczególną nadzorczą rolę w tym czasie (pełnił)".
- powiedział Piotrowicz.
- dodał polityk PiS.