Antoni Mężydło - obecnie w PO - wygrał proces z byłym partyjnym kolegą Adamem Banaszakiem, kandydatem do Sejmu z listy PiS. Banaszak musi publicznie przeprosić Mężydłę za swoją zeszłotygodniową wypowiedź. Publicznie bowiem domagał się, by Mężydło przyznał, że "donosił" na toruńskich wiceprezydentów i radnych PiS do CBA, ministra Zbigniewa Wassermanna i innych ministrów - pisze DZIENNIK.
Rozprawa trwała kilka godzin. W uzasadnieniu sąd podkreślił, że Banaszak nie udowodnił prawdziwości swoich zarzutów. Sąd zabronił też powtarzać w przyszłości
stwierdzeń, które były przyczyną procesu. Wyrok nie jest prawomocny, obie strony mają na odwołanie 24 godziny. Od wyroku odwołał się natomiast Wojciech Olejniczak, który nie zgodził się
przeprosić Andrzeja Leppera. Olejniczak oskarżył szefa Samoobrony, że jako wicepremier doprowadził do samobójczej śmierci Barbary Blidy. Sąd nie podzielił opinii szefa SLD.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl