W ostatnim czasie doszło do kilku wystąpień prezydenta Rosji, podczas których krytykował on wrześniową rezolucję Parlamentu Europejskiego dotyczącą wybuchu II wojny światowej. Putin wyraził m.in. ocenę, że przyczyną II wojny światowej był nie pakt Ribbentrop-Mołotow, a pakt monachijski z 1938 roku. W piątek, w związku z wypowiedziami prezydenta Putina, ambasador Rosji w Polsce Siergiej Andriejew został wezwany pilnie do Ministerstwa Spraw Zagranicznych.
- powiedział wiceszef polskiego MSZ Marcin Przydacz podczas sobotniego briefingu. Poinformował, że strona polska z oburzeniem przyjęła wypowiedzi prezydenta Rosji stąd "po kilku innych reakcjach, także poprzez noty protestacyjne postanowiono wezwać rosyjskiego ambasadora, by przedstawić mu oficjalny sprzeciw wobec tego typu twierdzeń".
Jak dodał, ambasador Andriejew został przyjęty przez dyrektora departamentu wschodniego w MSZ i zostało mu przedstawione polskie stanowisko w tej sprawie. - powiedział minister.
Politycy jednym głosem
- mówił wcześniej wicerzecznik PiS Radosław Fogiel, odnosząc się do ostatnich wypowiedzi prezydenta Rosji Władimira Putina.
Temat wypowiedzi prezydenta Rosji pojawił się podczas sobotniej rozmowy polityków w Polskim Radiu 24. Fogiel wskazał, że wezwanie ambasadora przez MSZ, to podstawowe działanie na poziomie dyplomatycznym.- mówił polityk PiS.
Z kolei Paweł Kowal z KO zwrócił uwagę, że wypowiedzi prezydenta Rosji są nieprzypadkowe. - podkreślił. Zaznaczył jednocześnie, że gdyż tak naprawdę nie wiadomo do czego mają doprowadzić wypowiedzi Putina.- mówił Kowal.
- oświadczył Kowal.
Fogiel przyznał rację Kowalowi, że działania Putina nie są przypadkowe. - mówił dodając, że trudno tę sprawę odrywać od kontekstu zwiększonej obecności wojsk amerykańskich w Polsce.
Putin sformułował też zarzuty wobec przedwojennego polskiego ambasadora w Niemczech Józefa Lipskiego, który - według rosyjskiego prezydenta - miał obiecywać postawienie w Warszawie pomnika Hitlerowi, jeśli wysłałby on polskich Żydów na zagładę do Afryki - mówił w zeszłym tygodniu Putin uczestnicząc w posiedzeniu kolegium kierowniczego ministerstwa obrony Rosji.