Minister ocenił też, że obrona byłego senatora Stanisława K. przed uchyleniem immunitetu była błędem.
Dworczyk odniósł się we wtorek w rozmowie z wp.pl do sformułowanego przez marszałka Senatu Tomasza Grodzkiego żądania publicznych przeprosin dyrektorki jego gabinetu Małgorzaty Daszczyk. Pytany był, czy nie dziwi go, że TVP nie przeprosiło za incydent z operatorem kamery, w wyniku którego Daszczyk została uderzona kamerą w głowę.
- powiedział.
- ocenił Dworczyk.
Pytany był także o to, czy jest "polityczne zlecenie - wykończyć Grodzkiego".
- mówił. Według Dworczyka marszałek Senatu prowadzi od pierwszego dnia walkę polityczną, a teraz ma pretensje o to, że dziennikarze, inni politycy, prześwietlają wszystkie aspekty jego życia.
W opinii ministra pojawiają się informacje o wydarzeniach z przeszłości, z których marszałek nie jest zadowolony. - mówił.
Dworczyk pytany był też o sugestie ministra sprawiedliwości Zbigniewa Ziobry, że marszałek Grodzki za zaproszenie Komisji Weneckiej do Polski mógłby stanąć przed Trybunałem Stanu.
- powiedział.
Pytany był także o to, co zrobi rząd, jeżeli marszałek Grodzki okaże się skuteczny i Unia Europejska nakaże wstrzymanie ustawy dyscyplinującej sędziów.
- uważa Dworczyk.
Dodał, że nie chce rozstrzygać, czy marszałek powinien podać się do dymisji. - zaznaczył.
Odniósł się także do zatrzymania przez CBA byłego senatora PiS Stanisława K. pod zarzutem wielomilionowych łapówek. Pytany był, czy warto było go bronić przed odebraniem immunitetu.
- powiedział minister. Jego zdaniem, jak zaznaczył, najlepszą praktyką jest zrzeczenie się immunitetu przez polityka w takiej sytuacji.
Dodał, że sprawy Stanisława K. nie zna i życzy mu, aby wyjaśnił wszystkie wątpliwości jak najszybciej.