Dziennik Gazeta Prawana logo

Posłowie KO domagają się odwołania Konstantego Radziwiłła

17 kwietnia 2020, 15:02
Ten tekst przeczytasz w 2 minuty
Konstanty Radziwiłł
<p>Warszawa, 09.03.2020. Wojewoda mazowiecki Konstanty Radziwiłł podczas konferencji "Bieżąca sytuacja na Mazowszu w związku z wystąpieniem pierwszego przypadku COVID-19 w województwie mazowieckim", 9 bm. w Warszawie. (olm) PAP/Mateusz Marek</p>/PAP Archiwalny
Posłowie KO zwrócili się w piątek z pismem, w którym zażądali odwołania wojewody mazowieckiego Konstantego Radziwiłła. Ich wniosek ma m.in. związek z decyzjami wojewody o skierowaniu do pracy przy zwalczaniu skutków COVID-19 osób, których zgodnie z prawem nie powinien objąć taki nakaz.

W związku z epidemią koronawirusa wojewoda mazowiecki wydał w ostatnich dniach szereg decyzji o skierowaniu do szpitali i placówek opiekuńczych dodatkowego personelu medycznego. Media informowały, że wśród nich znalazły się osoby, które - zgodnie z ustawą o zapobieganiu oraz zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi - nie powinien objąć taki nakaz, m.in. samotne matki, osoby przebywające na urlopach macierzyńskich, przewlekle chore czy takie, które ukończyły 60. rok życia. Gdy niektóre z nich nie stawiły się do pracy, zostały na nie nałożone kary od 5 do 10 tys. zł.

Decyzje wojewody wywołały kontrowersje. W piątek dymisji Konstantego Radziwiłła zażądali posłowie Koalicji Obywatelskiej: Michał Szczerba i Kamila Gasiuk-Pihowicz.  - uzasadniał Szczerba.

Zarzucił też wojewodzie mazowieckiemu, że zawiódł w związku z trudną sytuacją w szpitalach oraz domach opieki społecznych m.in. w Radomiu, Nowym Mieście nad Pilicą, Grójcu, Niedabylu, Tomczycach oraz w DPS-ie przy ul. Bobrowskiej w Warszawie. - ocenił poseł KO. Co więcej - dodał - działalność Radziwiłła "zagraża bezpieczeństwu mieszkańcom" regionu.

Kamila Gasiuk-Pihowicz wyraziła podgląd, że z takimi wojewodami, jak Konstanty Radziwiłł, "Polska będzie się zmagać z kornawirusem latami".  - zaznaczyła posłanka KO.

Konstanty Radziwiłł zapewniał w czwartek w rozmowie z TVN24, że jego intencją nie było kierowanie do pracy w szpitalach i placówkach opiekuńczych osób, które "znajdują się w jakichś szczególnie trudnych sytuacjach". - tłumaczył. Dodał, że nie znał statusu rodzinnego ani sytuacji zdrowotnej osób, które skierował do pracy.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło PAP
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj