Dziennik Gazeta Prawana logo

Gosiewski zgubił ochronę

3 grudnia 2007, 03:53
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
Gosiewski zgubił ochronę
Gosiewski zgubił ochronę/Inne
Życie potrafi być niesprawiedliwe! Przekonał się o tym były wicepremier Przemysław Gosiewski. Nie chciał, by ochroniarze czekali na mrozie, gdy on będzie jadł sushi. Ci jednak nie mieli wyrzutów sumienia i porzucili swego szefa - ujawnia "Fakt".

Gosiewski gościł w jednej z warszawskich restauracji serwujących surową rybę. "Nie chciałem robić zamieszania, wprowadzając do środka oficerów Biura Ochrony Rządu" - zdradził Faktowi przewodniczący klubu PiS. Pozwolił im jechać do Sejmu, by tam się mogli ogrzać.

Szybko się okazało, że dobry uczynek wicepremiera odwrócił się przeciwko niemu. Bo kiedy z pełnym żołądkiem wyszedł z baru i chciał wsiąść do nagrzanego samochodu, oficerów nie było. Dwadzieścia minut przestępował z nogi na nogę, wydzwaniając do funkcjonariuszy. Może prościej byłoby zrezygnować z ochrony BOR i zamówić taksówkę na własny koszt - zastanawia się "Fakt".

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Świadczenia, emerytury, podatki, zmiany przepisów, newsy gospodarcze... To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik Radzi. Chcesz się dowiedzieć, kto może przejść na wcześniejszą emeryturę? A może jakie ulgi można odliczyć od podatku? Kto może otrzymać środki w ramach renty wdowiej? Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj