Urbański stawił się u ministra Skarbu Państwa Aleksandra Grada w poniedziałek o 17. Według informacji DZIENNIKA Grad pytał prezesa o to, co się dzieje w Agencji Informacji TVP i w programach informacyjnych. Wizyta miała bezpośredni związek z opisaną przez DZIENNIK historią zwolnionego dziennikarza Łukasza Słapka. Oskarżył on Patrycję Kotecką, że nakłaniała go, w zamian ze ekstrawypłatę, do zrobienia materiałów niekorzystnych dla polityków PO.

Dziennikarze "Wiadomości” mówią o innych manipulacjach wiceszefowej Agencji Informacji. "Patrycja Kotecka jest tylko symbolem tego, co się dzieje w telewizji publicznej. Minister uważa, że opisywane sytuacje źle wpływają na wiarygodność spółki Telewizja Polska" - mówi jeden ze współpracowników Grada. Dla opozycji działania ministra skarbu są oburzające. "Nie odmawiam ministrowi możliwości kontroli w TVP, ale to jest pierwszy poważniejszy krok do przechwycenia przez PO mediów publicznych. Obecne działania mają przygotować opinię publiczną i media do zmiany władzy na Woronicza" - mówi Elżbieta Kruk, posłanka PiS, była przewodnicząca KRRiT.

Obecny minister skarbu chce skorzystać ze swoich urzędowych uprawnień i mieć wgląd w umowy podpisywane przez obecny zarząd. Szczególnie interesuje go kwestia cyfryzacji i powstania platformy cyfrowej TVP. Potwierdza to rzeczniczka TVP. "Minister poprosił m.in. o dokumenty dotyczące informacji finansowej za sierpień, wrzesień i październik" - informuje Aneta Wrona.

To ma być podstawą do radykalnych posunięć ministra skarbu. "W ciągu najbliższych dni ma zapaść decyzja, kiedy zostanie przeprowadzony audyt w TVP, który pokaże, jaka naprawdę sytuacja panuje w telewizji publicznej" - mówi rozmówca DZIENNIKA z MSP.

Ministrowi kibicują politycy Platformy. "O konieczności audytu w telewizji publicznej rozmawiałam z ministrem Gradem już dawno. Minister zachował się bardzo w porządku, prosząc przed tą decyzją o wyjaśnienia prezesa Urbańskiego. Domyślam się, że prezes nie przedstawił wystarczających wyjaśnień. TVP to nie może być państwo w państwie" - komentuje posłanka Iwona Śledzińska-Katarasińska.

Jak dowiedział się DZIENNIK, jeszcze w tym tygodniu z rady nadzorczej TVP ma zostać odwołany przedstawiciel Skarbu Państwa Krzysztof Czabański. Prezesa Polskiego Radia do rady powołał w ostatnich tygodniach urzędowania poprzedni minister skarbu z PiS Wojciech Jasiński. "Nie można tu nawet mówić o utracie zaufania ministra, bo nie można utracić czegoś, czego się nigdy nie miało" - mówi współpracownik Grada.