Szczegóły dotyczące stowarzyszenia byli posłowie PiS starają się zachować w tajemnicy, dlatego nie chcą na razie mówić o nim oficjalnie. Ale sporo udało nam się ustalić. Jak dowiedział się DZIENNIK, pomysł stowarzyszenia padł w tym tygodniu podczas spotkania uciekinierów z PiS. Głównym inicjatorem jest Kazimierz Ujazdowski.

"To ma być forum dyskusyjne, w którym mogą znaleźć dla siebie przestrzeń ci, którzy wyznają jedną zasadę: nie ma dziś miejsca dla myśli konserwatywnej na scenie politycznej" - zdradza nam jeden z pomysłodawców. Z kolei inny zastrzega, że stowarzyszenie będzie niepolityczne. "Będzie ono bardziej obywatelskie, formacyjne, bo adresowane głównie do młodych" - opowiada nam jeden z byłych działaczy PiS.

Kiedy stowarzyszenie formalnie ruszy? Nie wiadomo. Jak podkreślają pomysłodawcy, nie chcą, by stało się to za szybko. "Wtedy trudno byłoby nam uciec od politycznego kontekstu. A przecież stowarzyszenie w założeniu ma być niepolityczne" - wyjaśnia jeden z naszych rozmówców. A inny doprecyzowuje.

"Raczej powstanie ono za kilka miesięcy niż tygodni. Jednak już dziś nie siedzimy z założonymi rękoma, ale nie ma też jeszcze żadnej presji. I zastrzega, że jest już <pewne zainteresowanie> stowarzyszeniem". Jeden z rozmówców twierdzi też, że trwają poszukiwania sali na spotkanie założycielskie.

Ujazdowski spotkał się też z byłym premierem Kazimierzem Marcinkiewiczem. "Rozmawialiśmy o tym ostatnio, gdy się widzieliśmy" - potwierdza Marcinkiewicz.

Czy były premier zamierza przyłączyć się do stowarzyszenia? "Musiałbym pomyśleć. Umówiliśmy się, że będziemy rozmawiać dalej" - odpowiada Marcinkiewicz. Podkreśla, że konserwatywne stowarzyszenie jest w Polsce bardzo potrzebne. "Już kiedyś przecież mówiłem, że jak konserwatyści nie znajdą miejsca w PiS, będą musieli stworzyć sobie nowe miejsce" - stwierdza.

Były premier ocenia, że takie stowarzyszenie to dobry pomysł, bo może ono skupiać różnych ludzi o przekonaniach konserwatywnych z różnych stron sceny politycznej.

Z kolei były partyjny kolega uciekinierów z PiS Marek Suski nie wierzy, że politykom uda się stworzyć niepolityczne stowarzyszenie.

"Mamy wolny kraj i każdy sobie może zakładać stowarzyszenie. Podejrzewam jednak, że w tym przypadku będzie ono mieć charakter polityczny" - mówi Suski. Czy wróży stowarzyszeniu sukces? "To zależy, jakie postawią przed sobą cele i co dla nich będzie sukcesem" - kluczy poseł PiS.