Co parlamentarzystom jest najbardziej potrzebne do szczęścia? Według posła Tadeusza Cymańskiego z PiS... fortepian. Wysłał nawet w tej sprawie pismo do marszałka Sejmu, by ten instrument kupił - twierdzi "Wprost".
Czy wzorem starych, niemych filmów, przy przemówieniach będzie wesoło przygrywała muzyka? Takich planów poseł Cymański nie ma. Chce jednak mieć fortepian, by można było na nim grać podczas sejmowych uroczystości. Dzięki temu - jak twierdzi - spotkania wigilijne byłyby o wiele weselsze i bardziej przypominałyby domowe uroczystości.
Cymański dodaje też, że większość europejskich parlamentów fortepian ma, a u nas, gdy jest jakiś koncert, to trzeba instrument specjalnie na tę okazję pożyczać.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane