"Gazeta Polska" wylicza oskarżenia, które przez rok politycy rzucali pod adresem Kamińskiego: zadymiarz, karierowicz, komisarz polityczny PiS, który łamie prawo. Tygodnik kwituje to jasno: "Mało kto w ostatnich latach był tak ostro i niesprawiedliwie atakowany przez media i salonowych polityków".

Gazeta przypomina przeszłość Kamińskiego - działalność w podziemnym NZS w latach 80. i antykomunistycznej Lidze Republikańskiej w latach 90. Teraz został on uhonorowany "za skuteczne zwalczanie korupcji".

Kamińskiego wychwala poseł PiS Zbigniew Girzyński, który za jego największą zasługę uważa zakończenie ery nietykalnych i stworzenie "pierwszej skutecznej i sprawnie działającej służby specjalnej". Zagadkowe jest jednak, że w wypowiedzi polityka znalazło się sformułowanie, iż rodowód tej służby "sięga czasów PRL".

Podobnej sympatii Kamiński nie może się spodziewać po nowej władzy. Donald Tusk wiele razy powtarzał, że szef CBA będzie musiał pożegnać się ze stanowiskiem.