"Władza PO to powrót lat dziewięćdziesiątych. Nie spodziewaliśmy się, że będzie to robione w taki manfestacyjny sposób" - przyznaje Jarosław Kaczyński. Według niego po wyborach nie polityka się uspokoiła, a media.

Reklama

Prezes PiS ostro ocenia też wynik swojej partii. "Nie marzyłem o przegranych wyborach, ale można się odwołać do przykładów z przeszłości. Przegraliśmy tak jak Sojusz Lewicy Demokratycznej w 1997 roku" - przyznaje.

Ale widzi też dobre strony tego wyniku. "My zwiększyliśmy swoje poparcie w większym stopniu" - dodaje. "SLD miało o jedną czwartą więcej głosów, a my mieliśmy o przeszło 60 procent więcej. O dwa miliony więcej" - dodaje Kaczyński.

Były premier nie szczędzi też gorzkich słów pod adresem rządu Donalda Tuska. Obciął wydatki na służbę zdrowia, chce sprywatyzować wszystkiego, oddać majątek za darmo, niewielkiej grupie osób - wylicza. Jednak jest gotów współpracować z PO, szczególnie przy uzdrawianiu słuzby zdrowia. Stawia tylko jeden warunek. "Zachowanie zasad przyzwoitości" - stwierdza krótko.

Prawo i Sprawiedliwość w najbliższych dniach złoży w Sejmie projekt ustawy o podnoszeniu składki zdrowotnej o 1 procent co rok - aż do 13 procent.