Marszałkiem Sejmu był od końca kwietnia do początku listopada ubiegłego roku. W tym czasie Ludwik Dorn przyznał sobie i współpracownikom ponad 110 tysięcy złotych nagród. W bardzo krótkim czasie rozdał więcej pieniędzy niż jego poprzednik Marek Jurek.
W czasie kiedy Dorn był marszałkiem, Sejm zebrał się tylko na ośmiu posiedzeniach. Posłowie zdążyli też wyjechać na wakacje i przygotować się do wyborów.
Mimo to Ludwik Dorn nie szczędził pieniędzy na premie. Jak pisze "Super Express", rozdał 110 866 złotych na nagrody. Najwięcej dostali wicemarszałkowie z LPR i Samoobrony, Janusz Dobrosz i Genowefa Wiśniowska - po 18 127 złotych. Sam Dorn przyznał sobie 15 090 złotych - podaje gazeta.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Powiązane