Dziennik Gazeta Prawana logo

Dorn: W PiS jestem schorowanym dziadkiem

14 lutego 2008, 09:10
Ten tekst przeczytasz w 1 minutę
"Jestem schorowanym dziadkiem leżącym na piecu, którego nikt o niczym nie informuje" - tak Ludwik Dorn, do niedawna prawa ręka Jarosława Kaczyńskiego, ocenia swoją pozycję w PiS. Ale jak przyznaje, nie gniewa się za to. "W polityce się nie urażam" - mówi w radiu RMF.

Dlaczego więc Ludwik Dorn zrezygnował ze współpracy z Lechem Kaczyńskim i odszedł z Rady Bezpieczeństwa Narodowego? "To nie jest polityczna demonstracja. Prezydent dwukrotnie w ciągu dwóch miesięcy wypowiadał się na mój temat. Przemyślałem to i wyciągnąłem konsekwencje. Stąd rezygnacja" - wyjaśnia były marszałek Sejmu.

"Mój status w partii jest wciąż tajemnicą" - twierdzi Ludwik Dorn. "Jestem schorowanym dziadkiem leżącym na piecu, którego nikt o niczym nie informuje" - dodaje. Ale zdaniem Dorna między nim a prezydentem wciąż jest "jakaś relacja". "Lech Kaczyński jest honorowym prezesem PiS, a ja zawieszonym, ale także wciąż członkiem, partii" - przyznaje.

Po wczorajszej rezygnacji Ludwika Dorna z zasiadania w Radzie Bezpieczeństwa Narodowego wciąż nie wiadomo, co zrobi prezydent. Nawet jego szef gabinetu, Michał Kamiński, nie ukrywa, że Lech Kaczyński zastanawia się, jak uzupełnić skład RBN.

Są dwa warianty. Jeden - to rada bez polityków, złożona wyłącznie z ekspertów. Drugi - w której skład wchodzą najważniejsi politycy."Jest model, który pan prezydent próbował dwa lata temu, kiedy do Rady Bezpieczeństwa Narodowego przede wszystkim weszli najważniejsi politycy. Jakby między tymi dwoma modelami w tej nowej sytuacji politycznej, którą mamy, pan prezydent się zastanawia, jaki będzie najbardziej efektywny" - przyznał Kamiński w Radiu Zet.

Rada Bezpieczeństwa Narodowego doradza prezydentowi w sprawach bezpieczeństwa państwa. Głowa państwa nie musi jednak kierować się jej opiniami.

Copyright
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl
Zapisz się na newsletter
Najważniejsze wydarzenia polityczne i społeczne, istotne wiadomości kulturalne, najlepsza rozrywka, pomocne porady i najświeższa prognoza pogody. To wszystko i wiele więcej znajdziesz w newsletterze Dziennik.pl. Trzymamy rękę na pulsie Polski i świata. Zapisz się do naszego newslettera i bądź na bieżąco!

Zapisując się na newsletter wyrażasz zgodę na otrzymywanie treści reklam również podmiotów trzecich

Administratorem danych osobowych jest INFOR PL S.A. Dane są przetwarzane w celu wysyłki newslettera. Po więcej informacji kliknij tutaj