Kandydat Lewicy na prezydenta zapewnił, że jego ugrupowanie nie przyłoży się do zmian konstytucji ani ordynacji wyborczej. Zapowiedział, że we wtorek przedstawi swój "plan dla Polski".
W poniedziałek Budka przedstawił propozycję "bezpiecznych wyborów prezydenckich", które miałyby się odbyć 16 maja 2021 przy mieszanym sposobie głosowania - bezpośrednio i korespondencyjnie.
mówił Biedroń.
Przestrzegł przed układami "z tymi, którzy dzisiaj nie dają sobie rady, są nieudacznikami politycznymi, nie chronią miejsc pracy, nie chronią przedsiębiorców". – powiedział. – dodał.
– powiedział Biedroń. – zadeklarował. Dodał, że takie jest też stanowisko senatorów Lewicy.
Zapowiedział, że przedstawi swój "plan dla Polski – plan wychodzenia z tego kryzysu; plan jak ratować miejsca pracy, jak ratować małe i średnie przedsiębiorstwa, jak realnie pomóc samorządom, ochronie zdrowia".
Według przewodniczącego klubu Lewicy Krzysztofa Gawkowskiego rozmowy o wyborach, a nie ratowaniu gospodarki - wobec wzrostu liczby zachorowań na COVID-19, problemów branż turystycznej i eventowej - to "brak rozsądku". – powiedział Gawkowski.
Budka przedstawiając swoją propozycję argumentował, że pozwoliłaby ona politykom skupić się obecnie na zdrowiu, życiu i bezpieczeństwie ekonomicznym obywateli. Zastrzegł, że granicą jest konstytucja. – zapewnił. Pytany, czy planuje rozmowy z prezesem Kaczyńskim i premierem Mateuszem Morawieckim, powiedział, że będzie "proponował spotkanie każdemu liderowi ugrupowań partyjnych w parlamencie", najpierw zwracając się do "przyjaciół po stronie opozycyjnej".
Natomiast projekt zmiany konstytucji, autorstwa Porozumienia, przewiduje zmianę systemową polegającą na wprowadzeniu jednej, 7-letniej kadencji prezydenta bez możliwości reelekcji, z równoczesnym wydłużeniem kadencji obecnego prezydenta Andrzeja Dudy o dwa lata, także bez możliwości ponownego wyboru.