Publiczna chłosta, jaką od prezesa PiS otrzymał Zbigniew Ziobro, pozwoliła poprawić higienę w partii - mówi w RMF Zbigniew Wassermann. Jarosław Kaczyński ostro zbeształ Ziobrę właśnie za Wassermanna. Były minister sprawiedliwości nastawił bowiem kolegów z małopolskiego oddziału partii przeciw Wassermannowi.
Zbigniew Wassermann przegrał w wyborach na szefa małopolskiego PiS. Media informowały, że stało się tak za sprawą skonfliktowanego z nim Zbigniewa Ziobry. Miał on namawiać kolegów, by nie głosowali na Wassermanna. Ten wygrał więc wybory dopiero w drugim podejściu.
Na spotkaniu najwyższych gremiów PiS Jarosław Kaczyński dał więc byłemu ministrowi sprawiedliwości ostrą reprymendę. Działacze PiS mówili, że była to publiczna chłosta.
"Taka refleksja: młodość też ma swoje prawa. Ziobro jest zdolny, inteligentny i skuteczny, więc to nie będzie miało większego znaczenia" - komentuje Wassermann.
Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone. Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy INFOR PL S.A. Kup licencję
Źródło dziennik.pl