Kidawa-Błońska stwierdziła na konferencji prasowej, że ktoś musi powiedzieć Polakom prawdę o zagrożeniach związanych z głosowaniem korespondencyjnym, dlatego jej sztab przygotowuje spoty w tej sprawie.
powiedziała wicemarszałek Sejmu.
Jak dodała, nawet członkowie PiS nie chcą iść na wybory, o czym świadczą doniesienia dotyczące prognozowanej, bardzo małej frekwencji.
– podkreśliła kandydatka PO na prezydenta. Wskazała, że został podany czerwcowy termin egzaminów dojrzałości i ósmoklasisty i wtedy można w jej ocenie zacząć przygotowania do wyborów korespondencyjnych.
wskazała Kidawa-Błońska. Przyznała, że od 7 do 10 maja nie da się w jej ocenie przygotować wyborów, a jej zdaniem właśnie wtedy nowe przepisy dotyczące głosowania wyjdą dopiero z Sejmu.
Podkreśliła, że ma nadzieję na to, że na biurku ministra zdrowia jest raport z wyborów korespondencyjnych w Bawarii. - mówiła.
Kandydatka PO na prezydenta zorganizowała konferencję prasową przed placówkami opiekuńczo-wychowawczymi "Wspólna Chata" i "Zakątek Marzeń", wskazując, że rząd w trakcie pandemii nie przygotował jasnych i klarownych rozwiązań dotyczących testowania na koronawirusa dzieci i młodzieży z takich ośrodków.
- mówiła Kidawa-Błońska.
Oceniła, że muszą być procedury i zasady funkcjonowania takich placówek w okresie pandemii, tak, aby dzieci i młodzież w nich przebywające czuły się bezpiecznie i tak, aby bezpiecznie czuli się pracownicy.
oceniła kandydatka PO na prezydenta.