Hołownia na poniedziałkowej konferencji prasowej w Warszawie zapewnił, że "stanie się wszystko, co trzeba, aby zaplanowane na maj wybory zostały odłożone".
mówił Hołownia- dodał.
Zdaniem Hołownia, kilkaset tysięcy ludzi nie będzie mogło realizować swojego wyborczego prawa.
- wzywał.
Ostatnia nowelizacja Kodeksu wyborczego - autorstwa posłów PiS - przyjęta przez Sejm w marcu i podpisana przez prezydenta jako element rządowej "tarczy antykryzysowej" - zakłada rozszerzenie możliwości głosowania korespondencyjnego o osoby mające ponad 60 lat i te, które znajdują się w kwarantannie. Wcześniej prawo do takiej formy głosowania przysługiwało tylko osobom niepełnosprawnych.
Później Sejm uchwalił specustawę autorstwa PiS, zgodnie z którą wybory prezydenckie w 2020 r. mają zostać przeprowadzone wyłącznie w drodze głosowania korespondencyjnego. Przepisy stanowią też, że w stanie epidemii, marszałek Sejmu może zarządzić zmianę terminu wyborów, określonego wcześniej w postanowieniu; nowa data musi odpowiadać terminom przeprowadzenia wyborów prezydenckich określonym w konstytucji.
Ustawa ta obecnie jest w Senacie. Marszałek Senatu Tomasz Grodzki (KO) zapowiedział, że Senat wykorzysta w pełni przysługujące mu 30 dni na pracę nad ustawą.
Hołownia zwrócił również uwagę na problemy suszy i występującego w znacznej części kraju zagrożenia pożarowego. zauważył zauważył.
- pytał Hołownia. Ocenił, że polski rząd powinien skoncentrować środki na działania mające doprowadzić do sytuacji, że woda będzie w Polsce gromadzona i utrzymywana, a w tym zakresie ważna jest także współpraca z samorządami.
Podkreślił, że dla prezydenta RP jednym z fundamentalnych obszarów działań powinna być woda, ponieważ dotyczy ona wszystkich Polaków. zapowiedział.
Hołownia ocenił, że susza jest sprawą, którą za kilka lat "zmiatać będzie rządy".