Jako pierwszy informacje na ten temat podał w czwartek portal Wirtualna Polska.

Reklama

Na mocy ustaleń PiS, Porozumienia i Solidarnej Polski wchodzących w skład Zjednoczonej Prawicy, poszczególne ugrupowania rekomendują określoną liczbę swoich przedstawicieli na szefów lub wiceszefów poszczególnych resortów.

Zbigniew Gryglas w ubiegłej kadencji Sejmu uzyskał mandat startując z list Nowoczesnej Ryszarda Petru. Następnie przeszedł do klubu PiS i stał się członkiem Porozumienia Jarosława Gowina.

Gryglas wystartował w wyborach parlamentarnych jesienią ubiegłego roku z list PiS, jednak nie uzyskał mandatu. W grudniu 2019 r. został jednak powołany na wiceministra w nowym resorcie aktywów państwowych.

W kwestii ustawy dotyczącej głosowania korespondencyjnego w wyborach prezydenckich 2020. w ostatnich dniach Gryglas wypowiadał się odmiennie niż początkowo szef Porozumienia Jarosław Gowin.

Gowin oświadczając, że w obecnej sytuacji wybory prezydenckie nie mogą odbyć się 10 maja, początkowo zapowiedział, że jego partia nie poprze ustawy ws głosowania korespondencyjnego w tegorocznych wyborach.

Gryglas natomiast w ostatnich dniach opowiedział się jednoznacznie za przyjęciem ustawy o głosowaniu korespondencyjnym i zorganizowaniu wyborów w maju. Nie jest ważny partykularny interes partii, liczy się tylko racja stanu – ciągłość władzy i odpowiedzialność, czyli wybory majowe - napisał Gryglas na Twitterze.

W środę doszło do kolejnych rozmów Gowina z liderem PiS Jarosławem Kaczyńskim, którzy ostatecznie we wspólnym oświadczeniu zapowiedzieli, że wybory nie odbędą się 10 maja, lecz w późniejszym terminie drogą korespondencyjną, a Porozumienie przygotuje nowelizację ustawy ws głosowania korespondencyjnego w tegorocznych wyborach prezydenckich.

Ostatecznie Gowin wraz ze wszystkimi 18 posłami swojego ugrupowania, opowiedział się przeciwko stanowisku Senatu, który odrzucił ustawę ws głosowania korespondencyjnego, ustawa trafi teraz do prezydenta.

Obecnie Gryglas jest wiceprezesem Porozumienia. W najbliższych dniach - jak dowiedziała się nieoficjalnie PAP - o jego przyszłości w partii zdecyduje zarząd Porozumienia.